Kompletny odklejeniec....
On jest tak przekonany o słuszności tego, że kobiety nie powinny mieć głosu - że nie uważa tego stwierdzenia za obraźliwe.
Skoro dla niego to jest oczywistość, to w jego etycznym paradygmacie to nie jest obraza. W jego mniemaniu to tak jakbyśmy mu kazali przepraszać za to że słońce świeci w dzień a nie w nocy, albo za to że trawa jest zielona. Dlatego mamy taki dysonans podczas czytania.
Zaloguj się aby komentować