@bojowonastawionaowca
Twój artykuł to też nie lepszy w takim razie:
Według lekarza „podstawową zasadą” ochrony zdrowia w czasie upałów jest obniżenie temperatury ciała. Zaleca on spożywanie takich produktów jak arbuz, winogrona, ogórki i koreański kantalupa, które są szczególnie przydatne w upalne dni.
Jeśli chodzi o źródła białka, zaleca jedzenie ryb, owsianki z czerwonej fasoli i tradycyjnego dania o nazwie dongogi, czyli gulaszu z psiego mięsa. „Jeśli organizmowi brakuje białka, układ odpornościowy osłabnie, a apetyt zmniejszy się” – powiedział.
Nie masz wrażenia, że o jedzeniu białka wspomniał na zasadzie "notabene", a nie na zasadzie "spożywania białka zwalcza upał"?
Wniosek z tych zdań?
Na upał jedz arbuza? I sleep
Jedz białko na upał? I sleep
Jedz gulasz z psa na upał? Real shit, bo "hehe azjaci w korei płn. jedzo psy, c'nie"?
No dawaj owcen, sam przyznaj, że to cherry-picking jest. Sensacjonalizm.
Ah, ale reuters powiedział, więc temat zamknięty...