#konstruktorelektrykamator
Wróciłem właśnie z uczelni gdzie powinni studiować elektrycy. Z WATu
A dokładniej to z Instytutu fizyki plazmy i mikrosyntezy laserowej.
Z całej grupy to ja miałem najwięcej funu, do tego stopnia że byłem aktywnie uciszany i poganiany.
A o możliwości wstępu tu dowiedziałem się od którego Tomeczka stąd.
Zaczęliśmy od krótkiego wykładu o fuzji, i reaktorach, gdzie pojawił się dziwny @Dziwen
Potem była prezentacja spektrofotometri przy użyciu lasera, a potem najciekawsze czyli PF1000, mały (a w przez 20 lat największy na świecie) reaktor termojądrowy, a dokładnie to generator plazmy Plasma Focus gdzie może dojść do fuzji jeśli użyjemy deuteru jako gazu wypełniającego.
Całość jest zasilana z 288 kondensatorów, każdy ma ok 5uF i 20 kilka kV. Spięte są w bloki po 24, na dwóch piętrach, każdy kondensator jest dołączany do szyny zbiorczej przez iskiernik sterowalny czyli trigatron. I z każdego bloku, a dokładniej to z każdej szyny wychodzi 6 specjalnych koncentrycznych przewodów, wyprodukowanych na zlecenie instytutu. Długość każdego z kabli musi być taka sama, żeby mieć dopasowanie impedancyjne zasilania i odbiornika oraz żeby energia dotarła do generatora z każdego kabla w tym samym czasie. Tu kłania się TDR.
A pod koniec było stanowisko symulacji wyładowań atmosferycznych.
Niestety bez pokazów, chociaż na sam koniec był fuzor, czyli prosta komora gdzie wewnątrz specjalnej elektrody może dochodzić do fuzji jeśli poda się deuter jako gaz.
Mi japa cieszyła się przez cały czas.
A inni byli szczęśliwi bo nie byli w szkole.
Win-win






