Konina przyszła. Świeża, ładnie pachnie, przypomina wołowinę. Było opisane jako gulaszowe więc jakoś sobie wyobraziłem, że będzie już pokrojone a nie paski.


Kroje w kostkę, peklowanie i kabanosy, może trochę kiełbasy.


Znalazłem na jakimś forum informacje, że koninę 4 dni się pekluję. Ma ktoś jakieś doświadczenie?


#wedzenie #wedlinydomowe #gotujzhejto

edd8703b-1b34-40ea-90da-9dd1c817c586

Komentarze (23)

Pamiętam historię, którą kiedyś usłyszałem jak w szpitalu dziecku - dziewczynce (fanatyczce koni), poczęstowali chyba rodzice innego małego pacjenta z tej samej sali kabanosami z koniny xD Jak się dowiedziała to płaczu było co niemiara ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Cauliflower hmm to było w czasach kiedy nie było środków lokomocji wszyscy na wsi hodowali konie jako zwierzę pociągowe do pracy i na sprzedaż , więc produkcja tych zwierząt była ważna i nie można było sobie pozwolić na jakieś braki a nadwyżki trzeba było zjeść, jak pojawiła się mechanizacja samochody i ciągniki to konie przestały być tak użyteczne

@Cauliflower jezeli maja byc kabanosy to bym zmielil, dodal peklosoli i odstawil na 2 godziny, po czym bym doprawil, wyrobil i nadziewal. Peklosol przy zmielonym miesie dziala bardzo szybko, nie ma potrzeby peklowania duzych kawalkow kilka dni

Zaloguj się aby komentować