Kolejny dzień wojny z #konskiemuchy za mną.


Wczoraj poszalałem i wziąłem rodzinę na basen, ustawiony tuż obok pułapki. I wiecie co? OGROMNY sukces! W ciągu pół godziny kąpieli musiałem zabić tylko 4 giezy. Jeżeli komuś sie wydaje, że to dużo, to przed montażem pułapki 4 giezy to naraz mnie obskakiwały gdy wsadzałem pierwszą nogę do basenu xD

Więc tak, różnica jest, i to ogromna.


W ogóle to zaobserwowałem dualizm inteligencji jusznicy deszczowej. Z jednej strony przerasta je wylecenia z pułapki, której dosłownie połowa to wylot xD No ja nie wiem jak one sie na to łapią, serio.

Z drugiej strony okazuje sie że skubańce potrafią planować i robić zasadzki. Już tłumaczę!


Odkurzałem sobie dno basenu z różnych śmieci i paprochów. W międzyczasie nałapałem nieco powietrza, które utknęło w rurce zasilającej pompkę. Poszedłem ją wyłączyć i "trzepnąć" rurą, żeby powietrze wróciło do basenu. Ale była tak "zręcznie" przymocowana, że się odpięła i woda z basenu zaczeła podlewać podwórko xD No to sie rzuciłem i zatkałem palcem.

I SIE K⁎⁎WA ZACZĘŁO. No tak jakby czekały na moment mojej słabości. Nagle pojawił sie ich legion, miliony. Ja z tym palcem zatykającym dziure w basenie wołam w niebogłosy do żony żeby mi podała zatyczkę z garażu, a te skrzydlate bestie potężnej postury i wzrostu robiły sobie ze mnie szwedzki stół xD


Oczywiście nie zakładam, że one faktycznie planowały tą akcje xD Coś musiało je przyzwać. Sytuacja była bardzo dynamiczna, więc nie notowałem, ale poczyniłem dwie obserwacje:

1. W momencie ich ataku, albo raczej tuż przed, chmura zasłoniła słońce, a świat pokrył cień. Przypominam, że pogryzione plecy ofiary z poprzedniego wpisu też najbardziej oberwały właśnie w cieniu, więc może wbrew informacjom na internecie, to półcień je przyciąga? Trzeba to zbadać.

2. Trochę wody sie wylało zanim dobiegłem. Pogryzione plecy ofiary z poprzedniego wpisu też najbardziej oberwały właśnie w warunkach podwyższonej wilgotności lokalnej, tj. lania wody. Może jakaś mała fontanna pod pułąpką sprawiłaby że byłby to dla nich nowy punkt zbiórki? Trzeba to zbadać.


Sprawdziłem oferty sprzedaży pułapek H-trap z UK, i wychodzi że da sie je sprowadzać ze sporą "zniżką" względem Polskich dystrybutorów, a jescze jak zrezygnuje sie z tego metalowego stelaża to zniżka sięga 50%. Rozważam wrzucenie w to kolejnych 2k, ale może to za miesiąc.


Co do analizy ich zachowania:


Wikipedia mówi że "Boleśnie kłują, szczególnie przed burzą." co niejako pokrywa się z obserwacją wzmożonej aktywności w momencie zasłonięcia słońca. No i w sumie z jakiegoś powodu nazywa sie ona jusznicą *deszczową* xD


Dostawałem też sugestie że za wylęgarnie tych paskud może robić mój kompostownik, ale "W badaniach terenowych Burgessa i innych larwy znajdowane były na nieużytkach i w mniejszym stopniu na polach uprawnych, natomiast żadnych nie znaleziono na brzegach strumieni, w glebie podmokłej, ściółce czy gnijącej materii roślinnej[8], co potwierdziło zdanie Camerona, że jusznice te preferują siedliska suchsze[10][8]."

"

[8] N. R. H. Burgess, A. E. Shuttleworth, K. N. Chetwyn. The immature stages of the common cleg Haematopa pluvialis L. (Diptera: Tabanidae). „J. roy. Army med. Cps.”. 124, s. 27–30, 1978.

[10] A. E. Cameron. The life-history and structure of Haematopota pluvialis Linne (Tabanidae). „Trans. roy. Soc. Edinb.”. 58, s. 211–250, 1934.


Bonus, filmik jak tam u nich tłoczno i gwarno w tym łapaczu:


https://streamable.com/hi5umt


Filmik zniknie za 2 dni bo nie mam konta streamable

Komentarze (16)

@Barcol  więc może wbrew informacjom na internecie, to półcień je przyciąga? Trzeba to zbadać

Podczas ostatniego koszenia trawy pod sam koniec zaczęły mnie tak obsiadywać, że więcej lałem się po ciele niż kosiarkę pchałem. Jak tak teraz o tym pomyślę to rzeczywiście ostatni fragment trawnika jako jedyny był w cieniu.

8a5f8e90-82ea-43ec-8c41-7393430c45ae

@Barcol

Z tymi zasadzkami to może być coś na rzeczy. Kiedyś wybrałem się na dłuższą przejażdżkę rowerową po Polsce (miałem sporo prowiantu w sakwach, co mnie znacząco spowalniało). Zauważyłem wtedy, że jusznice najbardziej dojeżdżały mnie wtedy, jak miałem pod górkę i nie było możliwości przyspieszyć, żeby je zgonić. Jak jechałem po płaskim to nawet z małą prędkością mnie nie atakowały.

Dobre! Prawie jak u Hitchcocka! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Też miałem taką akcję jak w słoneczny dzień wsiadałem do (sic!) czarnego auta...nagle zleciały się ich dziesiątki...musiałem się szybko ewakuować a te bestie waliły w szyby od zewnątrz. Walcz i pisz!

6c13cd14-78df-4fe7-8f05-8a23e30453d8

@AndrzejZupa ooo przypomniałeś mi ze w zeszlym roku tak było! Jak żona przyjechała autem to ich sie nagle pojawiło z kilkadziesiąt naraz, chyba wyparłem ten koszmar z pamięci

@Barcol To już chyba wiem czemu ponoć same smrody niespodzianki w paczce, bariery przeciw latającym skurwielom są testowane XD

@Barcol z tym zakupem w UK to uważaj i przelicz. Nie zapomnij, że nie są oni już w UE i mogą Ci dowalić jakieś cło.

Zaloguj się aby komentować