Z doświadczenia wiem, że lepiej mieć co najmniej 400–500 Nm, żeby bez problemu odkręcać koła. Czasem po zimie nakrętki mogą się zapiec, skorodować albo po prostu w warsztacie, w którym wcześniej był samochód, ktoś nie miał ochoty wyciągać klucza dynamometrycznego i dokręcił je „na oko”, trochę za mocno.
Nawet gdy sam dokręcałem kluczem dynamometrycznym na 120 Nm, po zimie nie wszystkie nakrętki dało się odkręcić kluczem Makity, który miał nieco ponad 200 Nm.
Dokręcać trzeba oczywiście lekko, z wyczuciem, a do końca kluczem dynamometrycznym – dokładnie tyle, ile zaleca producent (90–130 Nm).
Poza tym 500 Nm to moment przy pełnej baterii i nowym narzędziu. Przy odkręcaniu 20 zapieczonych śrub narzędzie może już nie będzie oddawało pełnego momentu, a zmienianie baterii w trakcie to strata czasu.