Jutro pracbaza. Robię za⁎⁎⁎⁎ście skomplikowany system do ciągłej integracji oprogramowania. Szeroki stos technologiczny – od embedded, przez systemy Linux, Python, Vector, CAN, aż po web. Już mi prawie wszystko działa, żeby odpalić to automatycznie z Jenkinsa. Pierwsze testy wykazały, że system działa. Pisałem dla niego algorytmy do obliczeń geolokalizacyjnych na podstawie geometrii, predykcji czasu, zaawansowanego przetwarzania. Parsowanie danych z magistrali CAN, symulacja orkiestracji, synchronizacja wszystkich tych narzędzi z repozytoriów, a na końcu orkiestracja i propagacja masy danych przez cały ten system i mnóstwo narzędzi w sposób automatyczny. Trzymajcie kciuki, żeby w najbliższych tygodniach wszystko zadziałało. Pracuję nad tym od 4 miesięcy. Moje oprogramowanie działa jak szwajcarski zegarek. Napisane z wykorzystaniem wszystkich dobrych praktyk. Będzie to najbardziej zaawansowane narzędzie, jakie kiedykolwiek zrobiłem – na miarę systemów integracyjnych takich, jakie posiadają koncerny Stellantis czy General Motors. To ogromne osiągnięcie. Niewiele jest w ogóle osób na tej planecie, które potrafią zaprojektować i wykonać taki system.

#gownowpis #chwalesie

Komentarze (23)

@Tomekku przecież mówię że się chwale. Siadło mi na ambicje. Added value jest taki że stabilizacja oprogramowania. Nie za bardzo mogę podać co dokładnie bo pisanej jakie dokładnie problem to rozwiązuje i do czego to jest narusza zasady bezpieczeństwa organizacji i nie wolno mi o tym mówić. Ale mogę powiedzieć ogólnie. Skomplikowane systemy komputerowe do zarządzania kluczowymi zadaniami systemu powinny mieć takie narzędzia aby unikać wprowadzania błędów do systemu, w których zwykle zestawy testów nie są w stanie wychwycić. To w zasadzie test integracyjny który testuje pełne zachowanie sytemu. Gdyby to był samochód autonomiczny to ten system testował by czy po wprowadzeniu zmiany w systemie samochód dalej potrafi bez problemów przejechać jakiś odcinek drogi i pwiedzila by czy zmiany w systemie wprowadzają regresję czy poprawę. To oczywiście nie jest dokładnie to ale z grubsza obrazuje z czym się mierzę.

@DexterFromLab Każde chwalo się trzeba skwitować tym. Taka polityka internetów. Szkoda że bez szczegółów bo brzmi mega interesująco.

1fe20312-2baf-4d86-914a-beb8080d823d

@Tomekku hehe no jest interesujące, dla mnie. To fascynujący kawał inżynierii nad którym pracuje. Muszę to skończyć żeby znowu pracować zwykłym trybem bo aktualnie daje z siebie 120% a to nie jest zdrowe. Najlepiej dawać z siebie 80% w pracy wtedy jest zdrowo.

@zboinek tasak to prawda, robię co mogę żeby nie postawić się w takiej sytuacji. Takie sytuacje można minimalizowac przez analizę. Mi samo analizowanie mozliwych problemów i tworzenie architektury ktura je omija zajęło mi kilka tygodni. To się dzieje na etapie tworzenia założeń.

@jenot zdaje sobie sprawę. Kiedyś jako integrator dla automotive pracowałem zdalnie dla Elektrobitu w Erlangen. Z zielonej góry. Szukali mnie 3 miesiace. A moja firma która była softeware hausem płaciła grosze. Jak zobaczyłem że oni płacą za mnie 50€ za godzinę w 2018 roku to złożyłem wypowiedzenie bo miałem pensje juniora.

@JestPanZerem dobrze że pytasz. Jako wieloletni pracownik R&D w automotive rekomenduje zakup jak najstarszego samochodu z minimalną ilością elektroniki. Płacicie za elektronikę a nie za samochód. Żeby to wszystko zaprogramować te korporacje wydały masę pieniedzy, ale nie dlatego że to tyle kosztuje tylko dla tego że nie potrafią tworzyć oprogramowania i przez bałagan tyle płacą. Wieczna walka z bugami. Testerzy w firmach automotive dostają do testów samochody do użutku własnego ale nie wożą nimi rodzin bo się boją, i mają racje.

Zaloguj się aby komentować