Komentarze (20)

@sleep-devir Tylko i wyłącznie terapie które dopuszcza NFZ. Przy nowotworach to ciężki temat. Sam choruję na nowotwór wątroby (odjelitowy). Przeszedłem dwie operacje, immunoterapie, dwa schematy chemii.

Liczę na to że coś się jeszcze uda wynaleźć.

NFZ sponsoruje leczenie. Reszta kosztów to dojajzdy do Narodowego Instytutu Onkologii, konsultacje u profesorów, prywatne wizyty u kardiologów, dermatologów i innych specjalistów którzy ratują od skutków chemioterapii i coraz mniejszej odporności.

Leki przy terapiach na receptę to 100% płatności. Same probiotyki to 150 miesięcznie.

Antybiotyki, maści, sterydy, kremy koło 500.

Paliwo tylko na dojazdy pewnie z 300-500.

Produkty do diety i jedzenie specjalizowane też kosztuje.

A jeżeli potrzeba terapii innej, niedostępnej w kraju, to już głowa puchnie od kosztów.

Jeżeli zbierane są pieniądze to po to by pani Joanna nie musiała o nich myśleć w trakcie leczenia, lub niestety potrzeba nietypowej terapii za gruby hajs bo nowotwór nietypowy.

My jesteśmy testerami leków tak po prawdzie.


Każdy nowotwór wymaga indywidualnego podejścia bo każdy jest inny.

Więc ciężko określić koszty leczenia każdego przypadku.

@sleep-devir moja bratowa zatrudnia kilkanascie osob i zeby moc ogarniac firme to czesc chemii bierze w tabletkach zeby firmy nie zamknac bo po wlewach nie mogla na nogach ustac - koszt to ponad 20k miesiecznie ktory musi pokryc ze swojej kieszeni...

@moderacja_sie_nie_myje3 radzę sobie, pracuje, co prawda 11 dni L4 na chemię i 11-12 dni etatu ale jest ok. Zakład o mnie dba. Nikt mi nie robi problemów od dwóch lat.

Bardzo mi miło, ale póki co podziękuję.

Wasze słowa wsparcia są bezcenne.

Mnie już nikt z tego nie wyleczy.

Ale onkolodzy kupują mi czas.

O kurde, szkoda babki. O ile mam uczulenie na polskie kabarety to akurat hrabi i Kołaczkowska to jeden z nielicznych wyjątków

Zaloguj się aby komentować