@Ragnarokk A to 100 lat temu było inaczej?
Było o tyle, że mało kto dożywał emerytury, a była wysoka dzietność. Więc faktycznie efektywność była zastępowana ilością. Ale liczby nie kłamią, mamy na utrzymaniu bardzo dużo emerytów, a ta liczba będzie tylko rosła, natomiast nic nie wskazuje na to, żeby dzietność rosła. Efektywnością prawdopodobnie tego nie nadrobisz. I teraz pytanie: czy za jakiś czas młodzi np. w Europie będą chcieli siedzieć mając na utrzymaniu po jednego emeryta każdy? Czy lepiej będzie spierdzielić gdzieś, gdzie te obciążenia będą niższe?
Już nie wspominając o tym, że mamy demokrację, a wysoka liczba emerytów to dużo głosów. Więc warto ich przekupywać 13, 14 i 15 emeryturami. Kto to uciągnie?
Nie wiem, czy ta garstka najbogatszych jest aż tak bogata, żeby zrobić w tym równaniu różnicę.