jestem po rozmowie z ksiedzem bardzo spoko czlowiek, po krotkiej chwili przeszlismy na ty opowiedzialem mu o tym dlaczego jestem na ulicy i jak sie miewam pochwalil mnie za moja zaradnosc oraz zauwazywal we mnie dobrego czlowieka lecz zagubionego ze obecnie jestem na etapie wewnetrzego zagubienia bo sam nie wiem czego chce i dzialam zbyt chaotycznie i moja choroba ma tez w tym czynnik, w miedzy czasie wypilismy kawe i bardziej mowilem co robie, jak zyje historie oraz nawet wspomnialem o tym portalu. Po rozmowie powiedzial ze przemyśli moją sprawe, dałem mu nr telefonu, otrzymalem obrazek swietego aleksego i zapronował mi żebym za miesiac znowu wpadl na rozmowe ale na posiłek moge liczyc kazdego dnia , ja ze opuszczam miasto i nie wiem kiedy wroce ale zawsze jak cos to napisze sms lub whatapp, zaproponowal mi ze moge sie przespac ale widzialem zbyt wiele osob kompletnie bez mandziura i nie chce im miejsca zajmowac oraz jak pisalem nie lubie spac w noglegowniach itd, na wyprawke od siostry dostalem puszke makreli z sosie pomidorowym, oraz w woreczku szynkę, masełko i ćwierć pomidora i chleb teraz kieruje sie do sklepu musze sobie duza butelke wody oraz jakies paluszki do pochrupania w namiocie trzymajcie sie cieplo cos z spiworka napisze #bezdomnosc