Jestę bohaterę.
Jechałem autem, patrzę mały śmietnik się pali na chodniku, przy jakiejść skrzynce rozdzielczej. No to zjeżdżam na przystanek autobudowy, wyciągam gaśnicę z auta, podchodzę, gaszę i wracam. Śmietnik bankowo palił się już z 5/10+ minut, bo straż pojawiła się może 30s po zgaszeniu.
Zastanawiam się, jak to zwykle, kiedy zatrzymam się zrobić coś pro bono, dlaczego nikt inny na to nie wpadł. Najbardziej ruchliwa droga w mieście (lub jedna z) oraz łatwy zjazd.
Aha, drogie dzieci - lekcja. Przynajmniej ja się tego nauczyłem. Lepiej celuj gaśnicą samochodową tam, gdzie powinieneś (mi gasisz czy sobie?) ponieważ proszek szybko się kończy.
#superman
Komentarze (23)
@Afterlife bo tak byliśmy wychowani. Im więcej takich rzeczy probono robię tym częściej widzę, że mnie matka wychowała dobrze, a nie tak by dało się żyć w tym kraju.
Co mam na myśli? To że gdyby cie teraz złapała policja na rutynową kontrolę to byś wylapał mandat za brak gaśnicy i byłoby to w pełni zgodne z dopiero nabieranym przeze mnie doświadczeniem.
@plemnik_w_piwie zależy. Tu akurat op ma nagranie i moglibyliby się nad tym pochylić. Druga sprawa do opa @Afterlife , że dobrze jest mieć więcej niż jedną gaśniczkę, tymbardziej jeśli rzeczywiście chcemy coś ugasić. Ja mam 2x1kg, jedna ważna atestem, druga stara. Oczywiście wiem, że przy sensownym zapłonie samochodu nawet to nie wystarczy.
@Afterlife Kiedyś jechałem przez warszawę jako pasażer i mijamy palący się śmietnik na przystanku. Nie zdążyliśmy przystanąć. No i zadzwoniłem na straż miejską, że dymi się śmietnik przystanek XYZ i jakby ktoś to chociaż butelką wody polał to by ugasili to jeszcze mnie zjebała baba, że po cholerę dzwonię, samemu było. Pokłóciłem się z babą i nawet nie wiem czy wyslali kogoś. Ale chyba nie bo wieczorem coś mi mignęła wiadomość o pożarze ze spalonym śmietnikiem do końca i straży.
Na szkoleniu BHP kiedyś gość tłumaczył, że taką gaśnicą warto 2 razy dobrze walnąć spodem o asfalt aby zruszyć cały czynnik przed wypsikaniem go - wtedy gaśnica starczy na dłużej.
Nie wiem czy to faktycznie działa, ale od wtedy zawsze kiedy widzę gaśnice to perspektywa przywalenia nią o posadzkę wydaje mi się dziwnie kusząca
Zaloguj się aby komentować