Jest taki jeden, często występujący w filmach, detal wkurwiający mnie strasznie.

Chodzi o rzyganie.

130 lat kina, efekty specjalne tradycyjne i komputerowe dopieszczone a po dziś dzień filmy, gdzie porządnie zrobili rzyganie to może na palcach 2 rąk wejdą max.

Zawsze po linii najmniejszego oporu, cięcie przed rzyganiem - błeeee i wypluwa te garść owsianki co ją wziął do mordy.

Wygląda to jakby wszyscy mieli wiecznie puste rzołądki.

Rzyg biorący z nienacka jest okrutny i chlustający. Nie ma półśrodków, jakiejś garści przeżutej granoli z jogurtem.

Serio nie można tego porządnie zrobić? Stary dobry monty pajton przynajmniej próbował. A teraz? Idź pan z tym


#kino #kultura #ciekawostki

Komentarze (12)

@Michumi przez ciebie już nigdy nie będę tak samo patrzył jak i w filmach.


coś ty uczynił.


odebrałeś mi ułamek życia

Zaloguj się aby komentować