jest 8:40 jak to pisze. Jestem w połowie ćwiartki. Nie pójdę do pracy, nie pójdę na siłownie, prawdopodobnie nie udam się na cotygodniową wizytę u psycholoszki. K⁎⁎wa robie wszystko na przekór sobie, zachlewam pałe zdobywając dobrą pracę i nie wiem czemu to robie. K⁎⁎wa was zawiodłem, siebie nawet zawiodłem a nie miałem żadnych oczekiwań co do mnie. Nie wiem co mam powiedzieć, gdzie zacząć #przegryw
Komentarze (16)
@WiejskiHuop nie daj ciagowi sie rozpedzic, sorry ale jestes alkoholikiem. Kiedy bylo chujowo wmawiales sobie ze pijesz bo sa problemy. Teraz ich niema to sam widzisz ze pijesz a sam nie wiesz czemu. Moze ogarnij i zamiast albo do terapi spotkania AA? Wiem ze to kicz troche ale oni tam wiedza jak wyglada walka z nalogiem ehhh sily nie daj sie.
@bartlomiej_rakowski no tak średnio się zgodzę... Zazwyczaj za swoje porażki, obwiniam siebie. Wiem że nastąpiła zmiana podejścia pokolenia, i teraz za wszystko obwinia się wszystkich, tylko nie siebie. Nie znam historii chłopa i życzę mu dobrze. Ale jak przed pracą walisz wódę, to to nie jest wina świata a tego że masz wszystko w dupie. A zawieść mógł co najwyżej siebie oraz rodzinę. Mnie na pewno nie.
Jesteśmy wystawiani na próbę każdego dnia… i jak zawsze jest starcie szeroko pojętego zamiłowania i ciągot społeczeństwa / obywateli do alkoholu i jego promowania, kontra frazesach typu ustawa o wychowaniu w trzeźwości i leczenie alkoholizmu. Ale wpływy do budżetu z tytułu akcyzy są!!! Jak z papierochami, zdrowie i życie obywateli / ludzi jest mniej ważne niż kasa, a to że wydatki na leczenie nie są współmierne do zysków jakie z tego tytułu są osiągane dla państwa do pal licho, sam fakt, że nie można w czas otrzymać tego typu pomocy lub jest ona mocno ograniczona dla obywatela. Nie robią z tym nic bo to już tak w długiej historii na przestrzeni wieków jest… i mamy ten świat traktować poważnie? Koło się zapętla i ludzie szukają ucieczki m.in. w przysłowiowym kieliszku. Alkohol dostępny na każdym rogu jak oranżada. Wiem, że mocno to spłyciłem bo temat jest znacznie zorleglejszy, skomplikowany i każdego dotyka w innym stopniu ze względu na różne uwarunkowania. Zresztą po co ja to piszę, to są fakty oczywiste…
@WiejskiHuop Kumplu, zamartwiając się, że zawiodłeś randomow w internecie (no i siebie też) to prosta droga do samonapędzającej się spirali zawiodłem ludzi -> jestem ch⁎⁎⁎wy -> co mi szkodzi dalej tkwić w ciagu, skoro jestem beznadziejny. No już trudno, ta choroba jest podstępna, straciłeś czujność i obudziłeś się w ciągu. Przeszłości nie zmienisz, wypitego alkoholu nie nalejesz z powrotem do butelki. Czas na powrót na dobre tory i wyciągnięcie wniosków, żeby nie powtórzyć błędów.
Zaloguj się aby komentować