@bizonsky Jeśli rezerwy są na 90 dni, a teraz jest sztucznie wywołany popyt i trzeba tego paliwa więcej (żeby potem nikt nie kupował, bo każdy ma pełny bak i kanistry), to samo naruszenie rezerw nie wydaje się tragedią. Dziwne by było, gdyby to stało zamknięte przy zwiększonym popycie. Ale czy w tej chwili Polacy wykupią tak wielkie zapasy paliw? No raczej nie. Jeśli nasze rafinerie nie mają żadnego przestoju technicznego, to pewnie odrobienie tego to kwestia dni.
Więc kręcenie Małysza jest na siłę. Tu trzeba bardziej pokazywać ludziom do jakich absurdalnych rzeczy doprowadzają, że nie ma paliwa na stacjach.