Trzeba umieć jeść żeby nie ryzykować ości. Są części "pewniaczki" bez ości, ja z nich zawsze wydłubywałam dzieciom. Oczywiście jeszcze dodatkowo sprawdzałam czy na pewno nic nie ma, bo przechodząc przez jednokierunkową też rozglądam się na dwie strony, ale w tych fragmentach nie ma w ogóle ości.