#jedzenie


Napis MOM, który możemy zauważyć w składzie wielu produktów na sklepowych półkach, to nic innego jak skrót od słów mięso oddzielone mechanicznie. Co to znaczy? W procesie obróbki mięsa dzieli się tusze na kawałki. W wyniku tego procesu pozostają korpusy, które zawierają nie tylko skrawki mięsa i tłuszczu, ale również ścięgna, chrząstki oraz kości. Odpady te często nie są poddawane utylizacji lecz dodatkowej obróbce polegającej na ich przeciśnięciu przez specjalne sita, a następnie zmieleniu i dodaniu substancji chemicznych pozwalających utrzymać mu odpowiednią konsystencję. Jest to więc składnik bardzo tani, niestety również bardzo złej jakości.


W jakich produktach znajdziemy MOM?

Przede wszystkim w produktach spożywczych, które nie słyną z najwyższej jakości, a jednocześnie posiadających niską cenę. Są to między innymi parówki, pasztety, mielone kiełbasy czy konserwy. To jednak nie wszystko. MOM bardzo często stanowi również składnik produktów garmażeryjnych i gotowych dań, takich jak pulpety, klopsiki czy gołąbki. Jest również nieodłącznym składnikiem uwielbianych przez wielu fast foodów, takich jak nuggetsy czy kotlety drobiowe. Chcąc uniknąć spożywania mięsa oddzielonego mechanicznie, warto za każdym razem dokładnie przeanalizować skład produktu.


Mięso oddzielone mechanicznie jest dopuszczone do sprzedaży w naszym kraju. Ze względu na swoją niską cenę jest często dodawanym składnikiem wielu mięsnych produktów i dań, ponieważ pozwala producentom zaoszczędzić. Teoretycznie jego spożywanie nie powinno więc odbijać się negatywnie na naszym zdrowiu i tak jest w istocie, jeśli sporadycznie sięgamy po wyroby z MOM. Spożywanie go często może jednak bardzo negatywnie odbić się na zdrowiu i samopoczuciu człowieka. Musimy bowiem pamiętać o tym, że jest to produkt bardzo niskiej jakości, którego zawartość wody może wynosić aż do 70 procent, a tłuszczu aż 20 procent.

7cf5371c-d9cf-4354-997d-32d48e52654e

Komentarze (18)

@sireplama tak, do momentu, w którym "i dodaniu substancji chemicznych pozwalających utrzymać mu odpowiednią konsystencję" ._.

@matra ale tam się często leje kwas solny, by rozluźnić papę. Czyli robi się to samo co w naszych żołądkach, a sam kwas solny nie jest szkodliwy w takich stężeniach.

@plemnik_w_piwie nie wiem, nie znam się, w sumie nawet jeśli jest tak jak mówisz, to i tak nie jadam produktów z momem, dlatego że wszystko co ma mom, ma w składzie inne takie produkty, przy których mom jest akurat najbardziej wartościowy xD

@matra i spoko, też omijam MOM ile się da, ale nie wpadam w panikę jak o nim myślę.

Tam jest po prostu ładowane WSZYSTKO czego się na da sprzedać normalnie w sklepie. Od ogonów, skór, flaków, ale też mięso niespełniające wymogów lub odpady z innych produkcji.

Innymi słowy, żarcie niskiej kategorii, ale żarcie.

W erze głodu jadłbym gorsze rzeczy by przeżyć.

A jeśli ktoś potrafi smacznie przyrządzić takie ścierwo to nie widzę nic złego by raz na jakoś czas sobie je zjeść dla smaku.

@plemnik_w_piwie jak wyżej - ja nie mam nic do momu ani nic do "śmieciów" w mięsie. Jakbyś mi dał upieczoną tuszkę kurczaka to najpierw zjem skórę, potem wszystkie podroby, a potem wszystkie tkanki miękkie, rdzeń, ścięgna i całą resztę prócz chrząstek, bo tu już wchodzi sensoryka na scenę i to się tyczy każdego mięsa. Tak samo, mimo że bardzo rzadko jadam, uwielbiam podroby i nigdy nie czyszczę z żadnych otaczających tkanek (albo jak coś mnie brzydzi lub wiem że to będzie się kiepsko jadło, oddaję psu, bo kocham swojego psa ).

@plemnik_w_piwie @sireplama kiedyś też przecież po ubiciu świni wykorzystywało się i zjadało wszystko. Łącznie z podrobami, jelitami (kiełbasy), krwią (kaszanka), z chrząstek gotowano galaretę i inne dziwne "przysmaki"

@GazelkaFarelka to prawd, więc pod tym kątem mom nie jest niczym kontrowersyjnym. To co go dyskredytuje to wysoki stopień przetworzenia (co dodatkowo obniża wartość spozywczą) oraz chciwość przetwórców- ja nie mam pewności czy nie idą z oszczędnościami zbyt daleko, np. rozcienczając w nim zielone mięso albo jakiś inny wypełniacz, jak papier czy inne odpady.

Łatwo w takiej pulpie przemycić gówno.

Jak 70% wody to nie jest takiej złej jakości. 2kg dziennie i człowiek nawodniony.

To jakieś frazesy, czemu część kurczaka jest złej jakości. Może to bardziej chodzi o późniejsze dodatki by mom bardziej udawał droższy produkt?

@Alezatoniedziela ok więc skopiowałeś artykuł z jakieś strony gdzie jedyne co jest to fantazja autorki. Ja to tylko zostawię: PN-92/A-86522. Dodam tylko że oddzielanie mechaniczne mięsa to inaczej proces odkostniania. I od razu wyprzedzam, nie twierdzę że to zdrowe czy fajne, ale nic w tym takiego strasznego i póki jeść tego nie będziesz codziennie to będziesz żyć

Zaloguj się aby komentować