aż mi się suchar przypomniał.
Siedzi sobie rolnik za stodołą, a tu nagle spod ziemi, tuż obok jabłonki, wydobywa się taka wielka goła d⁎⁎a.
Haps, d⁎⁎a pożarła jabłko, które leżało pod jabłonią.
Rolnik przerażony - matko bosko, kryje elejson, co to było?
Nagle ta d⁎⁎a się wydobywa spod ziemi i mówi :
Antonówka!
Odmiana GRÓJEC
Tylko gala i to taka z lodówki, chrupiąca.
Zaloguj się aby komentować