Jechałem sobie autem firmowym przez jakieś zadupia. Zachciało mi się siku, więc stanąłem i leje na jakiejś zatoczce przy drodze w lesie.

Pod koniec sikania patrzę w górę a tam tabliczka że jest monitoring a kamera wisi centralnie na przeciw mnie

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Myślicie że bedzie im się chciało robić dochodzenie po rejestracjach i mnie szukać?

W ogóle cały czas miałem w głowie że za sikanie w miejscu publicznym to jest jakiś śmieszny mandat 50-100 zł a jest jakiś nowy taryfikator z grzywną do 1500 zł xD


#prawo #pytanie

Komentarze (13)

@Enzo Naprawdę sądzisz, że ktoś siedzi i ogląda 24/7 te kamery?


Musiałbyś mieć wybitnego pecha. Te monitoringi na zadupiach są przede wszystkim w celu tępienia śmieciarzy, opróżniających w lasach całe busy.

@Enzo Nawet w przyspieszeniu, to ktoś pewnie by musiał poświęcać cały etat aby codziennie te kamery przeglądać (bo pewnie jest tam ich dużo więcej niż jedna).


Do tego przeglądający musiałby uznać, że szkoda wynikająca z faktu, że się odlałeś, jest warta zawracania sobie tym głowy (a on z tego mieć nie będzie).


Wyluzuj, na 99.999% nikomu się takich rzeczy robić nie będzie chciało.

@Enzo ja miałem taką przygodę że chciało mi się strasznie lać i zatrzymałem się przy jakichś sadach, biegnę w krzaki a tu wyskakuje jakiś duży wiejski burek i biegnie do mnie..


trochę się przestraszyłem ale nie był agresywny tylko… zaczął mnie po rękach lizać i odczepić się nie chciał.


przecież nie będę trzymał ptaka ręką która pies liże. Może odgryzie a ja nie mam ani kawałeczka na zmarnowanie, a może ktoś zobaczy że mnie pies po ptaku liże i się nie wytłumaczę.


na szczęście miałem kanapkę która mu rzuciłem i się odczepił.


tak sobie teraz myślę że to może być jego stały numer na frajerow.

Zaloguj się aby komentować