Jechałem sobie 250km na spotkanie na 9 godzine, no i odpalilem sobie mapy googla w jednej miejscowości bo nie wiedziałem jak jechac przez nia xD wyskoczyl mi komunikat o szybszej trasie to go wylaczylem, potem drugi raz i trzeci, no i za trzecim wzielem telefon w reke aby to gowno wyłączyć xD oczywiscie map google nie da sie poprostu zamknac, zagapilem sie, na drodze lezal spory konar, zauwazylem go w ostatniej chwili PAPA OPONO


Oczywiście zapasu nie mam przy sobie a najbliższy wulkanizator otwarte ma od 9 xd


Tak wiec rodzi się pytanie, z jakich kozystacie nawigacji?


Pozdrawiam jedynego obserwującego tag opony


#googlemaps #samochody #motoryzacja #opony #nawigacja

Komentarze (35)

Komunikat o szybszej trasie znika po paru sekundach. Jak nie możesz tyle wytrzymać bez klikania to ja nie wiem. Sama zmiana trasy to dobra opcja bo można czasami zyskać kilkadziesiąt minut jak jest wypadek i cię szybko pokieruje nawigacja. Trzeba po prostu jeździć więcej i przy 250 km trasie to bym miał od domu nawigacje włączona cały czas wtedy wiem dokładnie na którą dojadę godzinę.

@Sweet_acc_pr0sa Ja używam Yanosika. Przed jazdą wybieram sobie trasę, a w czasie jazdy czasami się zmieni ale jak są korki czy inne utrudnienia. Poza tym mają dużą skuteczność w informowaniu fotoradarach czy kontrolach radarowych.

Bardzo proste - odpalasz mapy PRZED trasą i przeglądasz ją, by zmodyfikować fragmenty jakie znasz. A nie kurła w czasie jazdy.


A jak już chcesz sobie na trasie coś zmienić czy włączyć bo dojechałeś do punktu, gdzie kończy się znajomość terenu to zaparkuj albo przynajmniej na poboczu ZATRZYMAJ SIĘ, ustal trasę i ogarnij by się wyświetlała nawigacja już bez komunikatów.


Tyle się trąbi o tym by nie grzebać w navi podczas jazdy, a ty masz pretensje o komunikaty bo grzebałeś w czasie jazdy

Krótkie podsumowanie na obrazku.

1aa01c33-237d-4905-a2c1-78c737311f3d

@conradowl nic ni3 chciałem modyfikować wybrałem trasę jaka chcialem i zrobiłem to na postoju, google postanowiło proponować mi na chama inna trasę, która jechac nie chcialem

@Sweet_acc_pr0sa ale ja nie napisałem, że chciałeś modyfikować tylko wszelkie zmiany najlepiej robić przed trasą i nawet jak się jedzie po znanym terenie to i tak wbić trasę już w domu i ewentualnie sobie swoje skróty zmodyfikować. Na trasie odpalanie navi to zawsze ryzyko bo gdzieś na wsi, za kościołem zasięgu nie będzie i się człowiek wkur...zy szukając trasy.

Xdddd mapy google są dobre ale musisz sam wiedzieć którędy chcesz jechać i sprawdzić czy trasa ci odpowiada zanim cię tam pchnie. Żadna mapa nie zastąpi twojej głowy

Ja nie jadę 100 km bez kompletu płynów zapasy/małego kompletu kluczy i małej skrzynki narzędziowej, opasek zaciskowych i rurki do klucza od koła. Wystarczająco się nasłuchałem o osobach które musiały wzywać lawetę za swoje i jeszcze zapłacić za mechanika bo wezyk wyleciał i nie było jak założyć albo gdzieś kabel od masy przestał łączyć i nawet nie mieli jak do niego się dostać albo opaska od doltou puściła i rura się nie trzyma i nie ma jak jej zapiąć. Dzięki wolę mieć mały komplet na 3/4 drobnych awarii mnie nie eliminuje, ostatnio właśnie wężyk pękł od powrotu płynu wystarczyło go skrócić inaczej poprowadzić opaska zaciskowa i lecimy dalej a ty byś stał tak jak teraz gdzieś w krzakach i się martwił co dalej

@ivanar a ja po prostu kupuje ubezpieczenie na opony i ubezpieczenie na lawetę na 1500km i mam to w piździe co się stanie. Przez co nie muszę trzymać warsztatu w bagażniku xD

To nie lata 90te koleś xD

Mam lawetę na 500km z autem zastępczym też ale po co mi czekać godzinę dwie w krzakach jak wrzucam zapas w 10 minut i jadę do najbliższej wulkanizacji i jeśli od środka coś weszło to 5 dyszek po temacie. Albo jakis głupi problem który dwoma kluczami naprawie a tu czekaj na lawetę potem mechanik mechanik też cię skasuje chyba że nówka na gwarancji same koszty a tak ogarniasz sam za parę groszy na trasie i z głowy

@ivanar w nowych samochodach nawet nie masz koła zapasowego tylko zestaw naprawczy. Więc powodzenia z wożeniem w bagazniku koła, narzędzi i co tam jeszcze ci wpadnie do głowy. Ja wolę w bagażniku potrzebniejsze na codzień rzeczy woźić niż coś na niespodziewaną okazję

Do tego jak masz trasę 250 km to większość jej idzie zrobić bez navi wystarczy dwa razy spojrzeć która droga cię ciągnie i się jej trzymać

@Sweet_acc_pr0sa kurde, wydaje mi się że ze względu na ilość użytkowników jednak w PL najlepsze są mapy Google. Aczkolwiek jeśli wcześniej rzuciłeś okiem i trasa wyglądała normalnie, to jeśli proponuje trasę na której oszczędzisz pojedyńcze minuty, to nie ma co klikać. Ale jak się trochę pojeździ i ogarnie to działa to naprawdę fajnie, nieraz jak coś się przytkało na mieście to oszczędziłem chwilę, nieraz wyszło na to samo... Ale najbardziej pamiętam jak jechałem parę lat temu z Hamburga do Krakowa, i parędziesiąt kilometrów przed Berlinem wyskoczyło mi że dostępna szybsza trasa, oszczędzisz 40min i pokierowało zjazdem paręnaście kilometrów przed obwodnicą miasta. Jak zjeżdżałem to już pokazywało mi 1,5h dłużej jakbym pojechał pierwotną trasą także ja mapki akurat sobie cenię. Z kolei znajomi z Wiednia jeżdżą wszyscy na Waze. Ale w PL na pewno nie ma takiej ilości użytkowników.

Do tego zazwyczaj odpalam sobie Yanosika w tle tak, że wyświetla nad mapami taki mały pasek i informuje jak są zgłoszenia. Przy czym kiedyś nawigacja w Yanosiku działała tak se i nie miała właśnie danych o natężeniu ruchu, ale być może się zmieniła na lepsze, nie wiem w sumie.

Jeżdżąc na Google nie patrzysz na cały ekran tylko na lewy górny róg gdzie masz pokazane jaki manewr i za ile km masz zrobić. I nie patrzysz tylko zerkasz na sekundę,ponad to można nie patrzeć, gogle i tak ci powie wcześniej przed manewrem co masz zrobić z odpowiednim wyprzedzeniem.

Jak wy jeździcie to nie wiem.

@Sweet_acc_pr0sa


Raczej widać po tobie że jesteś lekko niedojebany/opóźniony bo nawet dzieci potrafią sensownie korzystać z nawigacji XD

Oddaj prawko na najbliższym komisariacie policji bo swoim niedojebaniem stwarzasz zagrożenie.

@Sweet_acc_pr0sa jeżdżę dużo i niestety też używam googla, pieprzy bzdury, ale w dalszym ciągu najmniej pieprzy bzdury, zawsze odpalam 2 apki google maps i janosika wyznaczam ten sam punkt i janosik też takie babole sadzi, że cycki opadają , ale wiadomo musi być ze względu na tych dziadów z radarami.

Zaloguj się aby komentować