Jakiś czas temu ktoś przytarł mi auto na parkingu, nic wielkiego, lekkie zarysowanie zderzaka. Niestety nie zostawił żadnego kontaktu, a dzisiaj dowiedziałem się, że typiara wyraźnie zauważyła (przy świadkach) co zrobiła, mąż kazał jej przestawić auto i następnego dnia pojechał wymienić zderzak. Trochę mnie to wkurzyło.
No to ruszyłem machinę dochodzeniową, napisałem do landlorda czy są nagrania z kamer, napiszę do ubezpieczyciela i zgłoszę sprawę na policję. Pal licho ten zderzak, ale takiego chamskiego cwaniactwa nie zniosę. Sprawca powinien poczekać na właściciela i samemu zgłosić się na policję. Kurna gdyby chociaż poczekali i przeprosili to bym miał to w d⁎⁎ie. A teraz ewentualną kara dla cwaniaka to zwrot kosztów naprawy z własnej kieszeni, grzywna lub nawet 3 lata w pierdlu (no ale umówmy się, tutaj raczej tylko grzywna).
Darował bym to, ale teraz nie daruję.
#samochody #prawo