Komentarze (49)
@maximilianan podałeś przykłady maszyn wspierających pracę fizyczną. Większość wymienionych zawodów opiera się na analizie danych lub przetwarzaniu, obecnie głównie w formie cyfrowej. To różne charakterystyki pracy. Gdyby pracowników fizycznych miała zastąpić technologia to już pracowałyby tylko roboty ( niekoniecznie z AI)
@Felonious_Gru przecież to jest praca fizyczna, do zastąpienia tego zawodu wymagana by była technologia nie tylko AI, ale również hardware (platformy robotycznej), która fizycznie wykonywałaby czynności. Tak jak powiedziałem, takich prac nie zastąpi szybko "AI" bo koszt zastąpienia człowieka jest narazie zbyt duży. Zastapione zostaną pracę analityczne i tak - na początek ktoś to będzie nadzorowal, więc zawody nie znikną całkowicie, bez przesady
@Felonious_Gru Pewnie dlatego, że w dokumencie jest to praca traktowana również jako "pomoc informacyjna" dla gości. W takim wypadku część osób udzielających tylko informacji będzie zastąpiona chatbotami (co już się dzieje). Nadal uważam, że fizyczna część pracy w takich zawodach nie jest zagrożona. Wydaje mi się, że nie należy wszystkiego czytać dosłownie, a każdy z tych zawodów będzie miał różne przypadki gdzie i czy da się zastąpić pracownika.
Wydaje mi się, że dużo osób patrzy na "możliwość zastąpienia zawodow przez AI" z perspektywy obecnych, halucynujacych i ograniczonych modeli LLM.
Pamiętajmy, że taka transformacja na rynkach pracy nie stanie się z dnia na dzień (pomimo głupich ogłoszeń wielkich korporacji). To będzie wymagało dalszego dopracowania i rozwoju technologii - a jak wiemy rozwój jest potężny i silnie postępujący. Moce obliczeniowe coraz większe. Możliwości się będą powiększac.
@nazwa_uzytkownika niby tak niby nie. To zależy czy ai będzie tańszy niż pracownik a to powoli zaczyna się wyrównywać.
Pamiętajmy że na razie to inwestorzy lądują w to kasę a potem będą chcieli mieć z tego zyski a koszty utrzymania nie są male
Poza tym co z prawami autorskimi. Przecież ai piratuje wszystko i wszystkich jak na razie
Czy wprowadzenie ciągnika zabrało pracę rolnikowi?
@maximilianan No ba! Wystarczy zobaczyć jak zmieniała się struktura zatrudnienia na wsi wraz z postępującą modernizacją i mechanizacją rolnictwa. Kiedyś żniwa czy wykopki na kilkunastu hektarach to była robota dla kilku chłopa i gromadki dzieciorów, teraz jeden rolnik z synem lub pomocnikiem sam spokojnie ogarnie 50-100ha.
Zwiększyła się efektywność, mamy tańsze żarcie a dobrze prosperujące gospodarstwa rosną zjadając mniejszych rolników, którzy nie dają rady.
Podobnie jest w logistyce czy fabrykach, które się robotyzują. Statystyki pokazują, że w modernizujących się przedsiębiorstwach zatrudnienie zasadniczo nie spada, część pracowników traci pracę ale w ich miejsce przychodzą inni związani z obsługą nowych maszyn i bilans jest zerowy. Pracę za to tracą osoby, których fabryki się nie zrobotyzowały bo ze względu na niższą efektywność nie są w stanie wytrzymać konkurencji.
Podobnie będzie z AI, przegrają nie ci którzy ją wdrożą ale ci, którzy tego nie zrobią. W końcu dla takich tłumaczy przysięgłych ilość zleceń na rynku jest ograniczona. Jeśli ktoś dzięki pomocy AI tłumaczy 3x więcej dokumentów w tej samej jednostce czasu to dla kogoś innego tej pracy nie starczy i będzie musiał szukać czegoś nowego.
Jedyne pytanie jakie widzę to jak długo będzie nam się udawało znaleźć "coś nowego" i jakie procesy zajdą w społeczeństwach jeśli zacznie nam przybywać sfrustrowanych AI-bezrobotnych. Trudno przewidzieć skutki ale domyślam się jaką frustrację będzie wywoływać ten proces u ludzi, którzy poświęcili lata na edukację i zdobywanie doświadczenia w zawodzie a teraz zostaną z niczym.
@Felonious_Gru chodzi o recepcjonistów, którzy połączą cię dalej sami wybierając numerek za ciebie i wciskając guzik. Na przykład połączą z pokojem w hotelu czy działem firmy. Są nieformalnie nazywani "switchboard operators" bo dawno temu taki połączalnik przepinał kable na ścianie/panelu żeby ludzi łączyć.
@Felonious_Gru jo, ale to chodzi też o te wszystkie firmy typu "bym wolał mieć taki automat ale to kosztuje pieniążki a przecież Aruś może przełączać" czyli w drugą stronę. Teraz sobie może takiego AI ustawić i to jest dopiero prestiż dla Janusza, że ma automatyczny głos asystenta i sobie możesz numerek wybrać tonowo.
@Felonious_Gru napisałeś, że z którego roku jest ta tabelka podając nazwy operatorów telefonicznych. Wytłumaczyłem Ci, że nadal są przypadki, w których jakaś firma cię połączy ręcznie przy pomocy pracownika wciskającego odpowiedni guzik i oni są nieformalnie nazywani "switchboard operators".
Teraz się kłócisz nie wiem o co, że ktoś może sobie po taniości centralę IVR ogarnąć?
napisałeś, że dedykowany pracownik jest tańszy niż abonament na IVR
Nie. Napisałem, że dodanie tego na listę obowiązków Areczka (który już i tak siedzi na recepcji) jest tańszy niż abonament IVR, bo jest darmowe. xD
@Felonious_Gru zapytałeś czy na liście są zapalacze latarni cytując "switchboard operators". Po co te fikołki? Napisałem Ci o co chodzi a Ty próbujesz usilnie wyjść na to, że masz rację bo Janusz z mojego przykładu mógł sobie po taniości załatwić centralę IVR gdyby wiedział jak. Mordeczko, jaki w ogóle ma cel przekierowywanie tej dyskusji na inne tory niczym ten słynny switchboard operator Areczek pracujący dla pana Janusza, który dostał bojowe zadanie łączenia ludzi z odpowiednim działem?
@Felonious_Gru pozbawi jeśli to jest jedna z funkcji "przy okazji" takiej modernizacji AI. Wcześniej Areczek dostał nowe bojowe zadanie przełączania ludzi bo zdaniem Janusza w sumie co mu szkodzi skoro i tak siedzi koło telefonu i może odebrać od czasu do czasu po czym przełączyć. Teraz wchodzi modernizacja AI to Janusz może w drugą stronę, czyli zrezygnować z kilku Areczków obsługujących klientów, bo mają mniej zadań. Skoro klient najpierw musi się przedrzeć przez czat AI ze swoimi pytaniami to odpada wiele maili, które nie zostają wysłane do Arusia i nie musi odpowiedzieć. Do tego Aruś nie musi przełączać telefonów. Janusz stwierdza, że ma zbyt dużo pracowników bo wcześniej mieli więcej do robienia i jedzie z tą samą mentalnością co wtedy kiedy Arusiowi kazał przełączać telefony. Nie spotkałeś się z taką patologią bo pracujesz dla normalnych ludzi to Ci się wydaje abstrakcyjne, ale byś się zdziwił jakie Januszeksy się zdarzają i na jakie niedogodności Areczki się zgadzają.
Jako osoba pracująca w dziedzinie mocno korzystającej z LLM, to powiem że nie. Zmieni się charakter pracy, być może zwiększy się efektywność niektórych etapów, ale zastąpienie człowieka wymagałoby znacznie więcej niż oferuje LLM.
Przykłady dziedzin problemów z LLM:
- koszt
- wiarygodność
- doświadczenie
- kreatywnosc
- komunikacja
Oraz typowo techniczne:
- odpowiedzialność
- pamięć
- bezpieczeństwo
- przejrzystosc
To co LLM może zaoferować:
- szybka realizacja stosunkowo prostych, dobrze określonych zadań
- dostęp do wiedzy eksperckiej w przyjaznej formie
- prototypowanie
- budowanie repozytoriów wiedzy i konstruowanie procedur z nieuporządkowanych zasobów informacji
Zaloguj się aby komentować


