Jaki macie cel w życiu.
Ja chcę dożyć do emerytury, ale to dopiero za 30 lat. Jak o tym myślę to mam doła, że to tak długo .
Jaki macie cel w życiu.
Ja chcę dożyć do emerytury, ale to dopiero za 30 lat. Jak o tym myślę to mam doła, że to tak długo .
Chciałbym być jak najdłużej z moim dziećmi i im pomagać w tym porąbanym świecie.
A tak odnośnie samego siebie to lubię czytać i poznawać nowe zagadnienia, czasem obejrzę jakiś serial/film, pójdę na imprezę ale większość dni spędzam ciągle poznając nowe rzeczy.
Każdy dzień to przygoda. Jeśli nie jesteś wstanie tego wykorzystać to będziesz tylko ekzystować. Czytam książki i myślę jakie wartości wpajać dzieciom aby poradziły sobie w życiu
@Gilgamesz nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo koliduje się z drugim pytaniem, na które od momentu wejścia w dorosłe życie, również nie potrafię odpowiedzieć: co chciałbym robić w życiu?
@Gilgamesz Każdego wolnego dnia rozwijać jakieś umiejętności. Zamiast pięć godzin serialu albo gierki, godzina a później nauka. U mnie aktualnie jest to tworzenie gier i edycja wideo, ale można też poza ekranem, np. stolarka. Z emeryturą jest ten problem, że wtedy zdrowie już często nie dopisuje i masz wolny czas, w trakcie którego coś cały czas dolega.
Nie wiem. Codziennie mam nowe cele, ciągle się coś pojawia. Stawianie sobie jednego celu, który jest ponad wszystko jest raczej stresujące
@Gilgamesz wybudować dom i sadzić warzywa dookoła niego ze swoją kluską i jeszcze kupić klika starych Volvo żeby o nie dbać
@Gilgamesz ostatnio w wyniku dyskusji na hejto padła myśl, że celem człowieka jest śmierć.
Teoretycznie robisz wszystko, przebywasz drogę życia, aby dotrzeć do celu i umrzeć. Nadal mnie to zastanawia.
Być szczęśliwym.
Trochę już osiągnąłem. W wieku 19 lat miałem ciuchy, pracę przy bazie danych i wypad z rodziny zastępczej. Dziś mam wymarzonego psa, spłacam swój domek, jeżdżę Volvo już trzecim w życiu (ogółem samochody jak i telefony zmieniałem często, sporo kasy wydałem na bzdury).
Miałem ps5 i Xbox serii X, został teraz Xbox. Pozwolić sobie mogę na wiele.
Cały czas chcę coś osiągnąć. Mniejsze i większe rzeczy. Szczyt góry, nowy przepis ogarnąć, ćwiczyć by lepiej wyglądać itp.
Marzy mi się Defqon 1, ale w ten weekend pracuję... I trochę finansowo było nie tego kilka miesięcy temu. Ale pojadę. Byłem na ATB, byłem na Audiofreq, byłem dwa razy na Code Black, byłem na Cosmic Gate... Trochę marzeń się spełniło.
Obecnie takim największym marzeniem jest zrobienie sypialni na górze. Oglądam DIY filmiki, zbieram kasę, pomału kupuję narzędzia i będę kombinował. Sam póki co. Ale nie jak stepujący.
Pomału i do przodu, nic mnie nie goni, czas tylko ucieka. Ale z jednej strony - mam dużo więcej niż myślałem, że będę miał i dużo więcej niż wielu ludzi. Z drugiej - mam dużo mniej i dużo mniej widziałem niż wielu innych. Najważniejsze to nie stanąć w miejscu i do czegoś dążyć. Nie trzeba marzyć o czymś wielkim. Ważne by dążyć do marzeń. I tego się trzymam
Jednym z marzeń jest też Kanada. Może Nowa Zelandia. Wiem, że zmienię kraj zamieszkania w swoim życiu co najmniej jeszcze raz.
@Gilgamesz >ale to dopiero za 30 lat. Jak o tym myślę to mam doła, że to tak długo .
Nie czekaj do starej emerytury. Jeśli teraz już nie masz sił, to co będzie potem?
Emerytura, to nie cel. To też wcale nie odpoczynek. To kolejny etap starzenia się. Całe życie się starzejesz. Bierz się w garść. Zacznij powolutku robić ciekawe reczy. Zacznij od wpatrywania się w rosnące kwiaty i drzewa wokół ciebie. Zacznij intereseowaćsięprzyrodąod praktycznego punktu widzenia. Zacznij się dziwić światu. Rozwijaj się. Polub w sobie samotność, to ona pozwoli skupićci się na sobie. Ruszaj do przodu. Nie czekaj by starość cię wyprzedziła. Twój czas jesrt bardzo cenny! Pamiętaj to. Kiedyś zrozumiesz co to znaczy. Nie marnuj go zbyt dużo. W głowie niech ci brzmi "tik, tak, tik, tak"
Zaloguj się aby komentować