Jak pierwszy raz pojechaliście samodzielnie za granicę to co was zaskoczyło, na co nie byliście przygotowani?
#podroze
Jak pierwszy raz pojechaliście samodzielnie za granicę to co was zaskoczyło, na co nie byliście przygotowani?
#podroze
@smierdakow chyba najbardziej zaskoczyła mnie wizyta w aptece, bardzo ciężko było się dogadać o jaką grupę leków chodzi - pokazanie polskiego opakowania wraz ze wskazaniem substancji nie pomogło. To było chyba we Włoszech. W końcu zdecydowałam się wziąć wapno i liczyłam, że pomoże xD Nie wiem czy miałam wyjątkowego pecha, czy leki rzeczywiście są tak zróżnicowane, że substancje czynne z opakowania nic nie mówiły włoskim farmaceutom.
Komunikacja publiczna wszędzie działa trochę inaczej, więc trzeba uważać - czasami musisz wsiąść z już skasowanym biletem, czasami kupujesz u kierowcy, a czasami jest "człowiek biletomat" - wypatruje ludzi wchodzących do autobusu i sprzedaje bilety
Nie wszędzie można pić kranowiczankę
Tak samo w niektórych krajach nie spłukuje się papieru w toalecie (zużyty papier wrzucamy do kosza) co jest dość zaskakujące dla wielu podróżników.
W restauracjach zamiast kupować wodę do posiłku możesz poprosić o kranówkę - jest za darmo
Jak będziesz miły dla innych to i oni będą mili dla Ciebie. Trzeba uważać, ale serio, ludzie są bardzo pomocni i najważniejsze - oczy dookoła głowy + koniec języka za przewodnika. Mimo, ze starsze pokolenia (np. na Bałkanach) rzadko mówią po angielsku, na pewno dogadzasz się łamanym niemiecki, rosyjskim
@smierdakow
kultura jazdy: przodujemy w ilości szeryfów, troglodytów i frustratów zderzakowych,
wspomniany już przez @kwiatek87 papier toaletowy (Włochy),
to, że ludzie uśmiechają się do obcych na ulicy,
brytyjskie small talki,
kijowe rozkłady jazdy autobusów, brak punktualności (głownie Bałkany; w Grecji kierowca zatrzymał się na skrzyżowaniu i poszedł na kawę, a my zostaliśmy w środku xD),
brak kultu pracy, Polacy MUSZĄ zapierdzielać, posiadać, zdobywać, gromadzić, mieć, BO TAK NALEŻY,
tolerancja dla odmienności, nikt nie daje ebania o trzymających się za ręce facetów, czy całujące publicznie dziewczyny (Czechy, Chorwacja, Włochy, Anglia),
dziewczyny same zagadują do facetów, a nie zgrywają księżniczki do zdobywania (miałem tak we Włoszech, Niemczech, Czechach i Austrii),
liberalne podejście do marihuany,
jeśli ktoś nie szanuje ciszy nocnej, to są to albo turyści z Polski albo Anglicy,
swoboda działalności, mało kto przejmuje się jakimiś skarbówkami, pozwoleniami itd.
z kulturą jest różnie, ale jak np. poprosisz o ściszenie muzyki, to Niemiec to zrobi, a Polak odbierze to jako atak na swoją WOLNOŚĆ i jeszcze podgłośni
kijowe jedzenie: nigdzie nie jadłem gorszego spaghetti i pizzy niż we Włoszech, Czesi nie wiedzą, co to przyprawy, Węgrzy wszystko muszą mieć na tłusto, na Bałkanach loteria; zawsze na wyjazdach tęsknię za schabowym xD
Zaloguj się aby komentować