Ja pitolę, kupiłem polisę, dostałem ją na złe auto.
2 tygodnie temu kupowałem polisę na auto przez internet/telefon. Wypełniłem wszystkie dane w formularzu, potem i tak zamówiłem rozmowę telefoniczną. Podczas rozmowy dwukrotnie typ weryfikował moje dane, nr rej auta i nr vin auta. Wszystko się zgadzało. W końcu dostaję link do zapłaty, zapłaciłem. Zazwyczaj w tym momencie zapominam o temacie bo jest polisa i wszystko git. Teraz po 2 tygodniach pobieram polisę (robiłem akurat wielkie sprzątanie dokumentów) i patrzę a VIN nijak nie jest od Hondy tylko od jakiegoś Forda, tablice też złe bo są WM zamiast WN.
Na szczęście kupiłem polisę dużo przed czasem więc mam jeszcze 2 tygodnie aby to odkręcić ale gdybym nie wiedział to bym normalnie wypowiedział starą polisę myśląc, że mam nową a potem bym dostał 8-9 tysięcy kary z UFG. Mimo, że zapłaciłem.
Jakie to jest męczące życie w tym kraju. Musisz pilnować wszystkiego na każdym kroku. Nawet jak masz pracowników i pośredników to ich też musisz pilnować bo coś takiego, że "daję pieniądze i to jest za mnie załatwione" po prostu nie działa
#motoryzacja #zalesie

