Ja absolutnie podziwiam wszystkich posiadających więcej niż jedno dziecko. Z resztą, mam wrażenie, że pod kątem ogarniania dwójka jest najgorsza, bo z jednym wiesz, że sobie poradzisz, z trójką wiesz, że nie ma na to szans, a z dwójką robisz, co możesz.

Za każdym razem, jak do mojego przychodzi jego kumpel, który jest typowym "a co to, a czemu, a po co", a do tego ma czas skupienia średnio 3 sekundy na rzeczy i spędza u nas kilka godzin, to wieczorem, gdy już jest cisza w domu, mam wrażenie, że mój mózg wychodzi z głowy i staje obok pytając mnie co się stało.

Jak wy wytrzymujecie to, że tu jedno dziecko coś chce, tu drugie o coś pyta, pierwsze już nic nie chce bo coś odwala, drugie zadaje kolejne pytanie do pierwszego, tu małżonek coś mówi, tu wdepnęliście na klocka, pierwszy rozsypał to co chciał, a drugi zadaje szóste pytanie?

Jak wasz mózg to ogarnia?


#rodzicielstwo

Komentarze (11)

@GazelkaFarelka albo dajemy czasem szlaban dla wszystkich, nie ważne kto zawinił, ważne ze bedzie cisza 😆

@Maciek mam dwóch, którzy się wdali w ojca.

nie powiem, że jestem zaskoczony ich możliwościami, ale przynajmniej wiem, czego się spodziewać.

Mamy zaprzyjaźnione małżeństwo z...5. jako że panowie zarządzili męski wypad to postanowiłam pojechać wesprzeć kobietę w potrzebie. Najmłodszy nie mial roku reszta 4-9. Jak te 4 miałam pod opieką sam na sam kawał dnia to o 20 nie wiedziałam jak się nazywam.

Myślałam, że duża różnica wieku rozwiąże ten problem. Aktualnie lvl 10 równa do dołu do 5latka i mam codziennie takie dymy, że najchętniej bym wystrzeliła się w kosmos.

Zaloguj się aby komentować