Inb4: widać depserację po twoim profilu, źle piszesz, myślisz negatywnie, jesteś zbyt nachalny itp. Jeśli nie wrzucicie mojego profilu, screenów z rozmów, nagrań jak się zachowuje na żywo na dowód to nie chce mi się pisać z ekspertami.
Po miesiącu korzystania z Tindera i boo doszedłem do wniosku, że: nie mam szans u żadnej kobiety, i nie chce mi się nad tym pracować by mieć szanse. Zanim skończę terapię to minie 20 lat, wizyta raz w tygodniu 400zł + leki i sporadyczne wizyty u psychiatry, jeszcze koszty podróży po całym świecie żeby mieć szanse.
Raz w życiu mi się udało nawiązać kontakt po zagadaniu na żywo po kilkudziesięciu - setce prób więc boję podchodzić codziennie do 5 kobiet na mieście, w barze, dyskotece gdziekolwiek by prosić o numer. Lub mówić: "wpadłaś mi w oko i czy pójdzie ze mną na kawę?" choć jak wiadomo, ten tekst ma 100% skuteczności. Nie rozumiem tych technik podrywu, raz trzeba myśleć, że się uda to się uda a innym razem, że będzie odmowa i gdy będzie odmowa to dużo mnie nauczy.
Nie chcę pokazywać publicznie swojego konta, żeby nie wylądować na grupie ostrzegawczej dla kobiet.
Liczby:
Randki:1Seks:0
Udane podrywy na żywo:0
Stan polubień:
3 dostałem na początku jako pakiet powitalny i do tej pory ich nie znalazłem. 1 jest od chłopaka bo dostałem gdy ustawiłem szukanie mężczyzn w celu znalezienia femboya. Po nowym roku dostałem ostatnie i nie udało się namierzyć.
Na Boo niby ładne kobitki, które lubią siedzieć w domu, introwertyczki a polubień mam 0.
Dlaczego nie mam szans:
Jestem abstynentem, nie lubię imprez, hałasu, nie odnajduję się w dużych grupach ludzi, mało podróżuję, nie mam social media, kładę się spać o 22, nie byłem w klubie. Próbuje ćwiczyć na siłowni, ale i tak żadna nie uwierzy bo nie widać po mnie to nie wspominam.
To dyskwalifikuje mnie u większości kobiet w Polsce.Nie uważam, że warto się zmieniać o 180°, źle się czuć z samym sobą dla bab.
Na szczęście kobiety nie zwracają uwagi na wygląd bo tak to bym jeszcze musiał zrobić operacje plastyczne.
Pojedyncze rozmowy były i doszedłem do wniosku, że nie mam siły na kobiety bo nie rozumiem o co im chodzi, nie potrafię się z nimi dogadać. Każda nie chce ons i fwb, ale jak traktujesz je jak człowieka a nie seks lalkę to odpowiadają zdawkowo lub wcale, mają pretensje o byle co. Jeśli ktoś chce seks to dużo lepiej wychodzi kupowanie usługi u prostytutki.
W internecie czytałem, że panie 30+ są łatwe. W rzeczywistości jedną parę z taką dostałem i nie odpisała.
Od samotnych matek 20 letnich nie dostałem polubień.
Patrzyłem femboye, ale żaden mi się nie podobał i mało ich było. Trans kobiety żadnej nie widziałem.
Na chwilę założyłem grinder jednak nieczytelna aplikacja i pełno reklam. Ledwo założyłem konto i zaczął pisać do mnie chłop z zdjęciem bez koszulki. Mężczyźni to desperaci, z którymi jest dużo łatwiej niż z kobietami.
#tinder


