I znowu chcąc napisać wiersz o #stoicyzm po przeczytaniu go na głos okazało się, że to bardziej piosenka ლ(ಠ_ಠ ლ) No trudno! Jeszcze kilka i otwieram band z @Dziwen @CzosnkowySmok i @DiscoKhan

Edit. Jest i wersja audio by @Dziwen


W każdym razie poniższy tekst powstał na podstawie stoickiego ćwiczenia o nazwie 'powtarzanie zasad'. Ćwiczenie to jest częścią mojej codziennej praktyki stoickiej i wplatam je jako część porannego przeglądu siebie, żeby się lepiej zmotywować do dnia. Oczywiście jest w innej formie ale treść zgadza się tak w 80%


Chwil nie zmarnuję


Rano myślę o śmierci wciąż ją przed oczami mając

Dnia tego nie zmarnuję na wartościach się skupiając

Jak trening potraktuję każdą trudną sytuację

W ten sposób się rozwinę i powstrzymam irytację


Nie będę się kłopotał myśleniem o przeszłości

Skupić się na tu i teraz jest drogą do radości

Nie będę też oceniał żadnych w życiu zdarzeń

Czy były złe czy dobre dopiero czas pokaże


Sprowokować nie dam się, nikomu z wielu ludzi

Dryfują nieprzytomnie, rzadko który się obudzi

I niczym się nie przejmę, bo to kwestia jest podejścia

Tak losowi ja nie oddam mego poczucia szczęścia


Wiem nie będzie nigdy lekko i odczuwam życia trud

Lecz wygrywam z samym sobą przez co czuje jego głód


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Komentarze (30)

@CzosnkowySmok @splash545 proszę, specjalnie dla Smoka. Tylko jak ja ostatnio takie dodawałem, to było narzekanie, że zbyt wolne, a nie da się takiej ściany tekstu wbić w dynamiczną piosenkę. xD

Ja tam lubię obie wersje. xD

@splash545 Dobre! Podoba mi się


Mój mózg po przeczytaniu przedostatniego wersu dorobił sobie ostatni:

Dzień jak codzień, dzień po dniu, Wciąż się dzieje życia cud

xD

@splash545 No... jest wysoko xD Usłyszałbym to jeszcze jako poezje śpiewaną, teraz pozostaje czekać na cover np. Turnau'a ( ͡° ͜ʖ ͡°)

wplatam je jako część porannego przeglądu siebie. Oczywiście jest w innej formie


Kurde, a jakby tak zrobić sobie takie ćwiczenie i, w ramach praktyki, codziennie z rana pierdyknąć sonet? Co Ty na to?


Ja mogę zacząć:


Polski brewiarz poranny


K⁎⁎wa mać!

znowu wstać;

pieprzone rano

co dzień to samo:


wiosną zbyt pięknie

latem gorąco

jesienią ulewnie

i zimą niebosko.


Ależ mi się nie chce

a tu trzeba jeszcze

dalej iść przez życie


i dlatego wierszem

słowa te najszczersze...

Ech, ulało mi się.


***


A sonet wspaniały, gratuluję. Podobają mi się te wersy:


Nie będę też oceniał żadnych w życiu zdarzeń

Czy były złe czy dobre dopiero czas pokaże

@George_Stark no mogłoby być mnie ubawił, więc jakiś pozytyw z rana


Dziękuję ale to chyba nie sonet bo zły układ ma wersów. To takie tam machnąłem miało być 12 wersów a w ostatniej chwili w sumie 2 dopisałem

Zaloguj się aby komentować