@solly-1 nie do końca tak.
Pewna osoba kiedyś mi tak wyjaśniała swoje działania:
Sporo osób nigdy w swoim wyobrażeniu nie będzie stać na dobra luksusowe - mieszkania, domy, nowe samochody, drogie wakacje. Ale stać na te małe "luksusy" - drinki w barze po 45zł czy jagodzianki za 5 dych w piekarni. Rzeczy przedrożone i dla wielu będące po prostu głupim rozporządzaniem pieniędzmi i dymaniem na kasę, dla nich są tym codziennym "luksusem" na który, mimo że nie tani, mogą sobie pozwolić, gdy inni sobie tego odmawiają.
@emdet Mam znajomego który jest okrutnie bogaty. Ale tak obrzydliwie że miliony nie robią na nim wrażenia. Do tego geniusz. Ale jego pragmatyzm finansowy jeśli chodzi o codzienność jest na poziomie nieodbiegającym od tego co tutaj widać.
Taką jagodziankę pewnie by kupił raz, myśląc że za takie pieniądze musi być ekstra. Po odkryciu że to zwykła buła z kawałkiem kwaśnego runa leśnego nigdy by do tematu nie wrócił.
Ale w Polsce jest jazda na sentymencie. Mi jagody nigdy osobiście nie smakowały a jako smark dorabiałem na ich zbieractwie. Fenomenu jagodzianek nie rozumiem.
Zaloguj się aby komentować