Pociagi ogólnie są spoko i każdemu polecam. Zarówno na autostradzie jak i w pociągach można spotkać idiotów. Różnica jest taka, że idiota w aucie raczej cię wyprzedzi i tyle go widzisz. W pociągu jesteś skazany na osobnika, który zacznie ci nagrywać na tiktoka recenzję cynamonki i buzia mu się nie będzie zamykać na 5 minut.
Ostatnio jechałem pociągiem dobrych parę lat temu. Nic nadzwyczajnego ot trasa Warszawa-Kraków. Będąc już na dworcu ogarnąłem, że mam na bilecie numer pociągu "IE1003" (nie pamiętam xD powiedzmy, że taki był) a na tablicy podano, że o podobnej godzinie odjeżdża tylko jeden pociąg do Krakowa. Pech chciał że ten pociąg miał numer "IE1004". No to sobie zaczynam myśleć czy to ten sam a może ten jedzie w innym kierunku a może ten numerek to liczba wagonów i dołożyli jeden. Uznałem że zapytam gościa wyglądającego na konduktora czy na pewno ten pociąg odjeżdża do Krakowa. Spojrzał na mnie jak sprzątaczka z tej pasty o zatkanym kiblu i odpowiedział "Niby gdzie indziej ma jechać".
Srogo się wkurwiłem, stary dziad zamiast być pomocnym to sobie nadal żyje w PRL. Profesjonalna obsługa klienta w Polsce nadal nie istnieje
Zaloguj się aby komentować