#heheszki #humorobrazkowy #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem

#heheszki #humorobrazkowy #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem

@skorpion
W domu rodzinnym wywaliło tez mikrofalówkę (działała, tylko nie grzała) i raz spaliło jeden port LAN w routerze (router zaraz pod dachem, od anteny od "radiówki")
W czasach nowożytnych to jeden port GPIO w raspberry upaliło
Dziwne, że tylko tyle tak szczerze. W sensie, że szkody tak małe. Bo wyłączam wszystko od zawsze fizycznie, ale:
Mikrofalówka przypadkowo pominięta
Router był na strychu, tam dostęp tylko po ścianie budynku, metalową drabiną. Ja i tak ledwo do domu wszedłem po szkole jak to walnęło
Raspberry dostało jak nikogo w domu nie było
Także w sumie 3 szkody mimo wyłączania to imo dużo
@StepujacyBudowlaniec Warto mieć (zmniejsza prawdopodobieństwo uszkodzeń), ale na bardziej wrażliwe urządzenia typu router może nie pomóc. A jak się ma pecha to i to nie pomoże: impuls może dostać się po sieci, napięcia mogą się zaindukować nawet jak uderzenie pioruna jest w pobliżu (brak bezpośredniego trafienia w dom lub sieć elektryczną).
@mannoroth To nie są żarty. Pamiętam, że w dzieciństwie na jakiejś imprezie rodzinnej, jak się miała zacząć burza (a duchota przed tą burzą była przeokrutna + jak to w tamtych czasach nadymione papierochami) wujek Stasiek nakazał pozamykać wszystkie okna - bo piorun kulisty może wpaść! Nikt się na to nie zgodził - i przez całą burzę potem wkurwiony wujek Stasiek opowiadał jak to się może tragicznie dla wszystkich (około 15 osób) skończyć.
@Xavy z tymi piorunami kulistymi to było tyle opowieści niemal paranormalnych że np. tak jak mówisz wleciał przez okno do domu, przeleciał powoli przez całe pomieszczenie i wyleciał następnie przez okno, ścianę lub przez sprzęt paląc go przy okazji.
Nie wiem jak to się ma do rzeczywistości, ale dużo takich opowieści słyszałem.
Zaloguj się aby komentować