Dyskusja użytkownika Vinci
#gownowpis #zrodzinanajlepiejnazdjeciach
Jestem drugi tydzień przeziębiony, a przez pierwszy ledwo wstawałem z łóżka rano, temperatura dochdozila do 38.7 Jebło mnie cos konkretnie. W weekend odziwedzili mnie moi rodzice żeby raz na miesiąc miec odhaczoną wizyte u swojego wnuka. Uwijam sie w kuchni, robię kawkę i mój ojciec w salonie rozmawia z moją żoną jak ja sie czuje: (Ojciec)-no a jak tam, zdrowi jesteście? (Żona)- ja tak, a X (w sensie ja, pozostane pod nickiem) osłabiony jeszcze po chorobie. (Ojciec)- phi, a kiedy on silny był.
No moi drodzy, tak się nie robi jednak xD Żona miała nadzieję ze nie słyszałem i nie chciała mi tego powtarzać ale niesmak pozostał #rodzice