#gotujzhejto

czy udało wam sie kiedyś usmażyć burgera w domu, bez zadymienia całej kuchni?

Wydaje mi sie to niemożliwość typu pierwszego, bo do burgerów patelnie trzeba rozgrzac jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn

Komentarze (16)

@radidadi na słonecznikowym, a kotlet robie tak że biore mięso mielone, dodaje nieco wody, przyprawy, uklepuje i smaże

@redve słonecznikowy nie nadaje się do smażenia. Rzepakowy, jeśli chcesz robić cokolwiek na oleju

Chociaż ogólnie lepszy byłby smalec

@redve Olej słonecznikowy ma niską temperaturę dymienia, co znaczy że łatwo po podgrzaniu tworzą się szkodliwe dla zdrowia (i śmierdzące) związki chemiczne. Zostaw go sobie do sałatek, do smażenia używaj bardziej stabilnego tłuszczu.

@moll @redve dokładnie smalec najlepszy, jeżeli mięso jest tłuste to możesz nawet bez tłuszczu. Podczas smażenia nie ruszaj mięsa, tylko podczas przewracania

@redve @moll

Mieso na burgery powinno miec ponad 20% tluszczu. Wiec tam ani olej czy inny dodatkowy tluszcz nie jest potrzebny.

Ogolnie to mieso delikatnie formujesz (nie ugniatasz) opsypujesz duza iloscia soli i pieprzu (tylko na wierzch). No i zadnej wody (pierwsze szlysze)

Patelnia rozgzana ale nie jakos "jak sam skurwysyn"


To tak moim zdaniem.

@redve sluchaj mielonki bo dobrze gada. Na burgera optimum to 20-25% tłuszczu i wtedy żadnego tłuszczu na patelnię nie potrzebujesz. Do mięsa też nic nie dodajesz, ewentualnie kapkę sosu worchestershire. Dobre mięso samo się obroni.

@dolitd większość burgerów w tym kraju powstaje pewnie z mielonego z lidla więc myślę że troszeczkę smaluszku nie zaszkodzi :D

Zaloguj się aby komentować