@fewtoast Chyba rozumiem twój tok rozumowania, ale nie jest on właściwy.
Propagandyści mogą być pośrednio odpowiedzialni za czyjąś śmierć, ale jeśli nie biorą fizycznie udziału w czystkach etnicznych, to nie jest to samo, co fizyczne mordowanie, ani nie jest to coś gorszego.
Zabijajac nie dajesz ludziom żadnego wyboru, to koniec zabawy dla nich, a piorąc im lby, nie masz pewności, że łykną propagandę i nawet istnieje ryzyko, że się połapią i zmądrzeją, a może i się uda i oddziaływanie na psychikę społeczeństwa będzie druzgocące, ale ludzie będą nadal żywi i mają jeszcze jakaś szanse i cień wyboru
Tak czy siak, twoje porównanie nie ma żadnego sensu