[18+]
Game over bit*h
https://pomf2.lain.la/f/2prsvcep.mp4
#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny
[18+]
Game over bit*h
https://pomf2.lain.la/f/2prsvcep.mp4
#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny
Chodzi za mną pomysł od jakiegoś czasu. Wredny jak cholera, niewątpliwie nierealny, ale pociągający. Gra Endera w plebejskiej formie.
Zrobić grę dla dzieciaków. Taką właśnie wojenną z polowaniem na ludziki czy inne elementy pola walki o dużym realizmie. Wielostopniową, z samouczkiem, od manewrowania dronem-samobójcą w różnych warunkach pogodowych po polowanie na obiekty oznaczone jak na filmikach Terry.
Po przekroczeniu pewnego poziomu umiejętności, następuje losowe łączenie gracza ze sterowaniem faktycznym dronem. Grę sprzedawać za grosze na rynek rosyjski.
I tylko jedna rzecz byłabym w niej nieprawdziwa - oznaczenia jednostek. Małe ruski polowałyby na rusków sądząc, że bawią się w polowanie na przeciwnika.
@michal-g-1 nie uważam GE za wybitne dzieło, jeden dobry pomysł z dzieciakami ale obciążony wszystkimi wadami wpakowania geniusza do fabuły. Pomijam już fatalną ekranizację.
Inne tomy z tej serii, cykl ewolucyjny pequenios i społeczeństwo oparte na religii nerwicy natręctw mają imo znacznie większy potencjał.
@Basement-Chad i tak, i nie. Tak, jeśli będziemy mieli tysiące dronów do ataku rojem, wtedy rzeczywiście AI będzie miała ogromne znacznie.
Nie, ponieważ walka z dronami nieuchronnie wręcz zmierza w kierunku zakłócania elektroniki sterującej, generalnie walki w cyberprzestrzeni, przejmowania kontroli nad dronami. W takim wypadku ręczne sterowanie rządzi, jest prostsze i znacznie bardziej odporne na cyberatak imo.
@ewa-szy No więc tutaj może być zupełnie odwrotnie niż piszesz. Zakłócana jest najczęściej sama komunikacja między dronem a bazą, albo zakłócane są sygnały satelitów GPS. Autonomiczny dron jest na to całkowicie odporny, bo nie musi odbierać informacji sterujących, nie potrzebuje dostępu do sieci, a i bez nawigacji GPS może sobie poradzić.
@marsjanin2012 Ekspertem nie jestem ale obstawiam że te druty które widać w kadrze pełnią rolę zapalnika.
Przyklejasz C4, wpinasz drut w ładunek, drugi tak samo ale z detonatorem i wyginasz je na takiego iksa ale bez kontaktu ze sobą. Jak dron w coś wleci to druty się odkształcają, obwód się zamyka i mamy bum. Prościej się nie da. To nie jest pocisk moździerzowy, który uderza punktowo i możesz nie trafić zapalnikiem, zamiast tego są dwa druciane "zderzaki" i nawet jak wlecisz skosem to następuje detonacja.
@marsjanin2012 Jako wybitny specjalista od wojny (a kiedyś także od pandemii) ( ͡° ͜ʖ ͡°) pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie. Tak, to dron tak zwany kamikadze, czyli jednorazówka. Czy szkoda? Z naszej perspektywy tak ale na wojnie nikt raczej nie kalkuluje ile co kosztuje, widzisz wroga to napieprzasz w niego czym się da. Z drugiej strony, jakby tak się zastanowić, to taki żywy rusek mógłby wyrządzić więcej szkód niż taki dron jest wart.
Zaloguj się aby komentować