Komentarze (16)
@lagun śmialiśmy się z peruki Żebrowskiego, z gumowych potworów, ze srebrnego miecza vel katany, ze smoka w CGI, z Paździocha-setnika i tak dalej, z tej takiej przaśności, ale szczerze... jeszcze 1. sezon tego netflixowego wieśka jak cię mogę, chociaż i tam już zęby zgrzytały co oni odjebali, ale potem to już się tego nie dało oglądać. I wtedy sobie zdałem sprawę, że tak, ten nasz wiesiek też nie był "dobry" ani merytorycznie, ani tym bardziej technicznie no bo to w końcu ponad 20 lat rozstrzału, nie ma co udawać, ale tak szczerze to ta śmieszno-pompatyczna przaśność naszego wieśka przynajmniej nie udawała czegoś, czym nie była. To nigdy nie było żadne ambitne kino próbujące nam wcisnąć "przekaz", tylko prosta produkcja, którą docenia co najwyżej fani Sapka i jakkolwiek sztampowo, to się to jednak oglądało. W przeciwieństwie do tego z netflixa, który bardzo próbuje robić za szoł kalibru 3. sezonu Gry o Tron, próbuje udawać poważna produkcję o poważnych tematach zrobioną poważnym budżetem... i mu to zwyczajnie nie wychodzi.
@Felonious_Gru no tak, i nie mam zamiaru go ani za to ganić ani chwalić. Takie wtedy rzeczy kręcili i takie się oglądały. Znak czasów. Do dziś pamiętam jeszcze Tajemnicę Sagali i Gwiezdnego Pirata. Czy to było jakieś turboambitne kino? Ni chuja. Czy dobrze się oglądało? No, patrząc po tym, że po przeszło 25 latach zapamiętałem oba to śmiem twierdzić że jednak tak. ¯\_(ツ)_/¯
@yourgrandma Tu nawet nie chodzi o budżet ale o to że to był chyba pierwszy od czasów "[cośtam] Pana Kleksa" polski film fantastyczny. Nie dość że budżet to była garstka fistaszków, to nit nie miał pojęcia jak to ugryźć i wyszło jak wyszło.
Mnie się nawet podoba, chodź to bardziej kwestia nostalgii niż jakości.
Zaloguj się aby komentować
