@Pluszowykalafior ale dlaczego wykop a potem hejto? Czytanie o ciągłym nieszczęściu i próbach samobójczych jest średnio ciekawe. Żeby te osoby jeszcze próbowały z tego wyjść ale to kółeczko wzajemnej adoracji.
A rady jak sobie poradzić są wyśmiewane i relatywizowane, że się nie da. Bo ca ja wiem o przegrywie (sam nim kiedyś byłem, kiedy się to tak jeszcze nie nazywało)?
<br />
Z boku to ta społeczność bie wyglada na zdrową i pomagająca sobie tylko na
pogłębianie własnych problemów i utwierdzaniu się na okopanych pozycjach, złe "p0lki i biedni niezrozumiani, dobrzy" przegrywy ". Najlepsi faceci dla kobiety tylko zadna go nie chce. Kobiety zlo cql3go świata ale cały tag o nich i o tym jak im źle bez nich.
Ja to rozumiem, ale to już zaszło za daleko, społeczność staje się (lub juz stała się) toksyczna, poglebia problemy i utwierdza się w przekonaniu, że nic nie da się zrobić ale nawet nie próbowali.
Mam biznesowy pomysł jak sobie to ogarnąć ale muszę jeszcze odłożyć kilkaset tysięcy złotych i zaryzykować.
Social media, internet powiększyły problemy społeczne.
Z przegrywu da się wyjść sporej liczbie ludzi ale oni już się poddali bo siedzą na tagu i klepią się po pleckach, że już za późno i jwk to fajnie jest być samemu (a potem płaczą do poduszki i parówek zrobionych przez mamę).
Z boku to wygląda hakby ktoś to wylansował, tak jak feminizm czy mgtow żeby zniszczy tradycje, rodzinę i mieć kontrolę nad społeczeństwem.