
Electronic Arts zostało przejęte za 55 mld dolarów przez konsorcjum kierowane przez saudyjski Public Investment Fund, wspólnie z Affinity Partners Jareda Kushnera i firmą inwestycyjną Silver Lake. Jest to największy wykup lewarowany w historii biznesu, czyli transakcja w dużej części finansowana długiem. EA przestaje być spółką giełdową, a jego akcjonariusze otrzymają po 210 dolarów za akcję, około 25% więcej niż wynosił kurs przed ujawnieniem planów przejęcia.
Transakcję ogłoszono we wrześniu 2025 roku, ale została sfinalizowana dopiero 4 sierpnia 2026 roku po uzyskaniu zgód regulatorów, w tym akceptacji europejskich organów w lipcu. PIF posiadał wcześniej 9,9% akcji EA i wniósł ten pakiet do nowej struktury własnościowej.
Prezes Andrew Wilson pozostaje na stanowisku. Kieruje EA od 2013 roku, kiedy akcje firmy kosztowały około 27 dolarów. W ostatnim roku podatkowym jego łączne wynagrodzenie wyniosło 38 mln dolarów, mimo że firma jednocześnie przeprowadzała zwolnienia, także wśród twórców Battlefield 6.
Największe obawy dotyczą jednak zadłużenia związanego z wykupem. Ponieważ EA będzie musiało obsługiwać miliardy dolarów długu, analitycy spodziewają się ograniczania kosztów, redukcji zatrudnienia, zamykania studiów i anulowania części projektów. Na razie żadne konkretne cięcia nie zostały oficjalnie potwierdzone. Piers Harding-Rolls z Ampere Analysis uważa, że firma może rozpocząć „racjonalizację zatrudnienia” i likwidację zbędnych wydatków. Financial Times informował również, że EA może mocniej inwestować w narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, aby obniżyć koszty produkcji gier i zwiększyć rentowność.
Szczególnie niepewna jest przyszłość BioWare. Część pracowników studia obawia się, że może ono znaleźć się wśród pierwszych zespołów objętych redukcjami. Były scenarzysta BioWare Patrick Weekes zasugerował, że nowi właściciele mogą nie być zainteresowani finansowaniem gier zawierających wątki LGBT, polityczne lub inne elementy, które mogłyby być sprzeczne z konserwatywnym podejściem saudyjskich władz. Podobne obawy zgłaszali pracownicy odpowiedzialni za serię The Sims. Przeciwko transakcji protestowali również cosplayerzy, którzy pojawili się w siedzibie EA w Kalifornii.
Przejęcie nie jest jednak największą akwizycją w historii branży gier. Rekord nadal należy do Microsoftu, który zapłacił 75,4 mld dolarów za Activision Blizzard. PIF już wcześniej przejął Scopely, producenta Monopoly Go, oraz dział gier Niantic, obejmujący między innymi Pokémon Go. Zakup EA jest więc kolejnym etapem budowania przez Arabię Saudyjską potężnej pozycji w światowym sektorze gier, rozrywki i sportu.
Ostatni publiczny raport finansowy EA, opublikowany 3 sierpnia, pokazał wzrost przychodów i zysków w kwartale kwiecień–czerwiec. Net bookings wyniosły 1,35 mld dolarów, o 51 mln więcej niż rok wcześniej, ale rezultat był niższy od oczekiwań analityków. Wzrost napędzały dodatkowe treści do Apex Legends oraz sprzedaż Battlefield 6 i związanych z nim mikrotransakcji. Część tego wzrostu została zniwelowana przez niższą sprzedaż Split Fiction w porównaniu z poprzednim rokiem.
Po wycofaniu EA z giełdy firma nie będzie już publikować regularnych raportów finansowych, dlatego opinia publiczna i gracze będą mieli znacznie mniejszy wgląd w jej wyniki, zadłużenie, wydatki i kondycję poszczególnych studiów.
Prywatyzacja może jednak przynieść również pewne korzyści. Była szefowa Criterion Games Fiona Sperry uważa, że EA mogłoby w mniejszym stopniu podporządkowywać terminy premier kwartalnym wynikom finansowym. Spółki giełdowe często muszą wydawać gry przed końcem konkretnego kwartału, nawet gdy produkcja potrzebuje więcej czasu. Jako firma prywatna EA mogłoby teoretycznie pozwolić zespołom na dłuższą pracę, większe ryzyko twórcze i bardziej długoterminowe inwestycje.
Nie oznacza to jednak pełnej swobody. Nowi właściciele również będą oczekiwać określonych wyników, a wysoki dług może wywierać jeszcze większą presję na szybkie zwiększenie zysków. Historia wykupów lewarowanych nie jest dla przejmowanych spółek szczególnie korzystna, ponieważ konieczność spłaty zadłużenia często prowadzi do cięć, sprzedaży aktywów i ograniczenia inwestycji.
Przyszłość EA zależy więc od tego, która z dwóch sił okaże się silniejsza: możliwość planowania bez presji giełdowych kwartałów czy konieczność szybkiego generowania gotówki na obsługę ogromnego długu. Oficjalnie nowi właściciele zapowiadają inwestycje, innowacje i rozwój kolejnej generacji gier, ale pracownicy i analitycy przygotowują się również na możliwe zwolnienia, reorganizację studiów oraz większe wykorzystanie AI.
#gry #komputery #grykomputerowe