Dzisiaj w szatni na silce mlody chlopak (pewnie wczesne 20), ukrainiec (jesli to cokolwiek zmienia) zapytal sie ile lat cwicze, zeby tak wygladac. Milo mi sie zrobilo, bo oczywiscie jak sie cwiczy na silce to jedyne komplementy dostaje sie od facetow. W skrocie mu powiedzialem i powedzialem, ze najwazniejsze i najciezsze to nie treningi tylko systematycznosc i dieta. Ze najlepsze i najszybsze efekty beda jak zacznie liczyc kalorie. Odpowiedzial, ze wlasnie niedawno zaczal to robic i zdziwil sie, jak bardzo sie mylil, bo myslal ze duzo je.

I tak mi tym przypomnial, jak pewnie wiekszosc z nas, przechodzi ten etap, gdzie musi zaczac jesc chociazby te 3000 kcal i zdaje sobie sprawe, ze spozywajac odpowiednie produkty i odpowiednie makro to jest kupa zarcia.

#hejtokoksy

Komentarze (18)

@saradonin_redux wydaje mi sie, ze wiekszosc grubasow nie je objetosciowo wiele wiecej, tylko laduje w wiekszosci tluszcze i wegle. I to przetworzone gunwo

@bartek555 Szanuję bardzo, ja niestety do liczenia kalorii nie mam nerwów i przez to zapierdzielam dwa razy więcej, aby utrzymać swoją formę, ale niczego nie żałuję

@bartek555 samo zrezygnowanie z sosów to dla wielu gamechanger. Obserwuję ludzi na kantynie- tłuścioch potrafi nawet nałożyć sobie normalną porcję ale- jeb jeb - majochili albo czosnkowy na majonezie albo inny tysiąca wysp + 800-1000 kcal.

Do tego deser- cała micha puddingu, musu czekoladowego, albo lody z sosem czekoladowym albo karmelowym, pyk- kolejne 1000 kcal.

(A najgorsze tak naprawdę w deserach są wypieki - najłatwiej przesadzić.)

I tylko w dodatkach wrzuca sobie bmr, a co z resztą?

Dla mnie ten pułap to jakies 2.5k. Wtedy wjezdza rezygnacja bo jest brak progresu na ciężarach. Jak wiem, że tego dnia, w którym miałem ćwiczyć nie zjadłem odpowiednio to odpuszczam na następny dzień. Finalnie do zobaczenia za dwa lata

Zaloguj się aby komentować