Dzisiaj jest najlepszy dzień aby ruszyć d⁎⁎ę.
#chlopskadyscyplina #davidgoggins #wojowniktwarozy
Dzisiaj jest najlepszy dzień aby ruszyć d⁎⁎ę.
#chlopskadyscyplina #davidgoggins #wojowniktwarozy
@onpanopticon
Postanowiłem to robię
A gdy się dotrzymuje postanowień danych samemu sobie, to można zacząć sobie ufać. Zajebiate uczucie gdy to tak działa, że coś robię bo po prostu postanowiłem. Nie ma, że się uda albo nie uda, po prostu robię bo taką decyzję podjąłem.
Dodałbym do tego, żeby starać się polubić to co się robi. Spotykam się z ludźmi, którzy robią pompki/biegają/chodzą na siłkę bo 'muszą', bo będą lepiej wyglądać, będą silniejsi, ale nienawidzą tego co robią. Potem są spadki motywacji, ćwiczenia w kratkę, a przecież można też podjąć decyzję, żeby starać się polubić to co się robi i czerpać satysfakcję z tego, że staje się w czymś lepszy.
@onpanopticon z pierwszym akapitem zgadzam się w całości. Dogadywanie się z samym sobą jest bardzo ważne i jeśli chodzi o jakieś nowe postanowienia, to najlepiej wrzucać je pojedynczo, dopiero gdy wejdzie w nawyk to dokładać kolejne.
Z drugim zgadzam się po części, no ale skoro Ci to działa, to spoko, tylko to się liczy.
@AdelbertVonBimberstein no nie wiem, nie wiem.
Ogólnie to kim jestem, czym jest to ja, za które się uważam, to gruby temat i na pewno to nie jest tak, że jesteśmy jakąś jedną osobą; raczej jesteśmy złożeni z wielu części, tego czego pragniemy, za kogo się uważamy, naszych dawnych przeżyć, obecnych ról, uwarunkowań społecznych i kulturowych. Dlatego też gdy jesteśmy sami zachowujemy się inaczej, inni jesteśmy dla kogoś bliskiego, inni dla znajomych, inni dla obcych, a jakby się tak głębiej zastanowić, to rano i wieczorem jesteśmy zupełnie inną osobą.
@AdelbertVonBimberstein ale nie przeczę, że sam to tak porównywałem jak w tej piosence Nullo - Zabiłem grubasa . I myślenie w ten sposób jest wyzwalające.
@onpanopticon
wykorzystując zarówno doświadczenie jak i pewne narzędzia
O to to, u mnie powodem większości zachowań autodestrukcyjnch i trwania w wieloletnim nieszczęściu było to, że nie miałem narzędzi do radzenia sobie z własnymi stanami emocjonalnymi, oraz to, że miałem dziwne, roszczeniowe podejście do życia i świata.
Zaloguj się aby komentować