Dzisiaj 16 rocznica katastrofy smoleńskiej. W jej momencie sam miałem 16 lat... Wielka tragedia, naród stracił wiele wspaniałych osób.


Niestety dla mnie jest też to data pęknięcia, degradacji w czasie norm, kultury, wzajemnego szacunku w polityce, które później z szybkością błyskawicy przeniosły się na społeczeństwo polaryzując je i wyciągając z polaków co najgorsze - nienawiść do drugiego człowieka bo popiera inną opcję polityczną - a efekty widzimy do dzisiaj.


#polityka #smolensk #przemyslenia #feels

4c2a5354-513f-482e-829f-027810acff74

Komentarze (7)

@zjadacz_cebuli Lech był żałosnym tchórzem. Jak Rydzyk opluł w swoim radiu Marię Kaczyńską to Lech nie miał jakiejkolwiek odwagi, by podać Rydzyka do sądu, opieprzyć go w mediach za skandaliczne słowa czy postawić bratu warunek, czy jest z nim czy z Rydzykiem. Wszyscy teraz widzą w Lechu tego normalniejszego, ale prawda jest taka, że sam brał udział w budowie IV RP, nie protestował, gdy Jarek układał się z Lepperem i Giertychem, był złośliwy wobec Tuska czy też miał liczne kompleksy. Nie, Lech nie trzymałby brata za mordę, jeśli już to Lech był trzymamy za mordę przez swoją żonę.

@BapitanKomba Mam to samo zdanie. Słaby człowiek, ciągle sterowany przez swojego makiawelicznego brata, nie potrafił sam podejmować decyzji. Pamiętam jak hamletyzował przed podpisaniem Traktatu lizbońskiego, w końcu ogłosił, że podpisze go "jeśli podpisze go Irlandia". Co to kurwa miało być? Albo się broni interesów swojego kraju, albo gramy z państwami unijnymi do jednej bramki i podpisujemy jak wszyscy. A nie, że Irlandia podpisze, to i my podpiszemy.

Niestety, Polska nie ma szczęścia do prezydentów.

No to faktycznie od tego momentu macierewicz, kaczynski i cała ta pisowska sfora, zaczęli bezwzględnie napierdalać na wszystkich co nie z nimi. Od tego momentu, polaryzacja stała sie doktryną. W końcu mogli wyraźnie i bez dwóch zdań wskazać "wroga" - od tej pory, "wszystkiemu winien Tusk".

@inty to był problem dużo wcześniej. Lechu zaczął stawać okoniem wobec wszystkich spraw i wychodziło raczej przegra wybory. Wtedy sobie przypomniał dopiero że można ugrać kilka punktów lecąc na rocznicę do Smoleńska co też było okoniem do rządu. W między czasie rozjebał też pułk lotnictwa po aferze lotu do Gruzji co spowodowało że nawigator tego lotu do Gruzji był kapitanem i za wszelką cenę próbował wylądować żeby nie wkurwiac.


A potem to już było zabawa na grobach żeby dojść do władzy. Tu faktycznie był już totalny upadek i powiem szczerze po poprzednich akcjach spodziewałem się że tak będzie. Zaczęło się wychwalanie Leszka jak to cudowny i go pochowali w przedsionku Piłsudskiego mimo że był raczej średnim prezydentem z brakiem szans na reelekcję.

Zaloguj się aby komentować