Dziś w firmie rekrutacja, zaproszonych 6 osób przyszły 2.
Kto się stawił?
37 i 42 latek z doswiadczeniem.
Kto się nie pojawił?
Laska 23 wiosny
Chlopak 25 wiosen
Chlopak 21 wiosen
Laska 30 wiosen
Praca normalna biurowa jak asysnet w dziale ksiegowym za 5k netto do łapy z opcją awansu po roku na stanowisko księgowe 7.6k na łapę.
Ostatnio rekruracje to jakiś dla mnie 42 latka inny wymiar. Robią inni w firmie zakłady ile osób przyjdzie z zaproszonych.
Firma normalna żaden kolchoz albo januszex.
Duży problem mam z mlodym pokoleniem które oczekuje po wysłaniu CV natychmiastowej decyzji. Wszystko musi być instant jak w ich nowoczesnym życiu...
Już nie mogę się doczekać kolejnego poniedziałku bo jeszcze rekrutacja na agenta celnego wystartowała.
Zastanawiam się czy tylko ja mam takie doświadczenia?
Najgorsze że zawsze w piątki potwierdzam poniedziałkowe rozmowy i wszyscy zapowiadali obecność. A dzis? Kamien w wodę, nie odpisują nie odbieraja...
Laska 30 wiosen umówiona na 8.30 napisała o 13.20 "Jestem chora" chyba na odwal.
Tyle dobrze że jeden z dziś obecnych fajny chłop i widać że zatrybi
#praca






