Dziś przejażdżka uboczem no i zamiast podawania kilometrów i czasu powiem tyle, że średnio psikałem 1burka/12km xD

Się k⁎⁎wa nauczą właściciele trzymać zwierzęta na posesji. Za niedługo powtórka tą samą trasą zobaczymy jaka będzie średnia

#rower #bezpieczenstwo

810f7b44-254c-4829-814b-e886cbe7cd42

Komentarze (46)

@Belzebub w sensie wybiegały ci przed rower czy co?

Bo w sumie to się nie spotkałem z czymś takim i zawsze większym zagrożeniem są dla mnie właściciele którzy po jednej stronie ścieżki rowerowej wyprowadzają psa a sami stoją po drugiej, a pomiędzy cienka smycz (╯°□°)╯︵ ┻━┻

@SuperMarian oczywiście, że ma bo efekt jest zupełnie inny, realny i odczuwalny dla psa. Wystraszysz go hałasem i tyle a jak dostanie gazem to sobie przez godzinkę będzie mógł przemyśleć czy było warto

@SuperMarian a jak z zasięgiem? Kiedyś kupiłem jakiś tańszy gaz co by burki odganiać podczas wycieczek rowerowych, niestety strumień gazu dolatywał na 30cm. Przydałoby mi się coś co na 1m doleci .

@Belzebub Efekt inny, zagrażający psu ponieważ używasz zwykłego gazu dla ludzi, a nie na agresywne psy. One mają dużo bardziej wrażliwe zmysły, węch, słuch. Gaz "na psy" go nie skrzywdzi. Nie bronie pit bull-i atakujących ludzi, ale jak Cię burek pod jakaś wioską obszczeka, a ty kalekę z niego zrobisz to trochę słabo. Mam nadzieję, że nie byłeś świadomy. Generalnie od krzywdzenia zwierząt do krzywdzenia ludzi mały krok

@d_kris Odpowiadając na twoje pytanie, ten gaz ma zasięg nawet 2m i więcej, sam taki mam zawszę jeżdżąc rowerem, ale z przeznaczeniem "na kierowców".


Na psy to słabe rozwiązanie ponieważ:


  • musisz mieć go non stop pod ręką, dosłownie. Przyleci pies i nie zdążysz go wyciągnąć,

  • musisz też trafić w tego psa, w brew pozorom można chybić co jest oczywiste i się nie obronisz,

  • duży koszt, buteleczka starczy na kilka większych akcji z pieskami,

  • jak nie lubisz krzywdzić psów to nie używasz takiego gazu "na ludzi", tylko specjalne na "agresywne psy", aby nie zrobić z niego trwałej kaleki (np. trwałe uszkodzenie węchu).


Polecam natomiast rozwiązanie które sprawdza się na psy i inne sytuacje na drogowe jest to klakson rowerowy AIR ZOUND XXL

Zalety względem gazu:


  • przycisk - wyzwalacz masz zawsze na kierownicy pod kciukiem, zawsze zdążysz go użyć,

  • dźwiękiem nie trzeba trafiać jak gazem, dużo większe szanse na obronę przed psem,

  • obronisz się przed agresywnym psem (nie krzywdząc go) i przed agresywnym kierowcom

  • bardzo lekki, lżejszy od butelki z gazem,

  • możliwość wielokrotnego użycia - pompujesz go na stacji kompresorem, szybko się zwróci względem gazu.


Dużo jeżdze po wiskach tak że polecam klakson rowerowy bo się po prostu lepiej sprawdza.

@Topia Ale ja mieszkam w kraju w którym językiem urzędowym jest język polski Ty natomiast szczycisz się tym, że mieszkasz w Szwajcarii a po nie niemiecku to tak nie bardzo

@paulusll poszukaj, poszukaj...

Z wami się gada jak z człowiekiem z demencją. Gadacie bzdury, a jak zapytać o dowody/podstawy, to szybka zmiana tematu.

@paulusll 


Ale Ty wiesz, że ten gość jeździ suvem, i że ta jego Genewa to na przedmieściach Moskwy?


Wrzuci Ci zaraz tekst z Google Translate po niemiecku, dorzuci zdjęcie z neta i pobije doświadczeniem.




Topik, jeśli to czytasz, to przepraszam za takie pomówienia. Na pewno mieszkasz w raju, a te kompleksy, które cały czas uzewnetrzniasz to takie specjalne manewry dla zmylenia.

@bartek555 ja niczego niezwykłego nie robię. Podejrzewam, że @Oczk wypił kilka browarów za dużo i przystąpił do usuwania moich komentarzy, których nikomu innemu by nie usunął.

O tyle dobrze, że przestał pisać do mnie na prv z obelżywymi wiadomościami xD

@Belzebub wtedy na rolkach tego niewiedzialem bo chłop powinien mieć go na smyczy i byłem wystraszony cała akcja więc się zebrałem szybko i zawija, ale rok temu mnie ujebał jack jebany Russel i tym razem wiedziałem co robić, mental problems, PTSD, terapia i cyk 6k£

@opinia-rowna-sie-polityka a ty na wyspach siedzisz...no ja wożę jeszcze ze sobą nóż jak mnie chuj złapie za nogę i wywróci to wtedy poderżnę mu gardło bo w Polsce wyegzekwować prawnie cokolwiek od właścicieli pchlarzy to masakra

Nie wiem jak to wygląda prawnie, ale dwa razy przy bieganiu miałem sytuację, że właściciel dwóch piesków z którymi wyszedł bez smyczy i kagańca był zaskoczony kiedy zwróciłem mu uwagę żeby zabrał psy bo biegną i ujadają mi koło nóg. Jak to stwierdził "psy nie lubią jak się koło nich biegnie". I mimo, że przez to miałem pauzę w biegu to odnotowalem wtedy najwyższe tętno xD

@GitHub bezpieczniejszy dla ciebie. Chociaż nie ukrywam że już trochę psów skopałem bo nie miałem gazu a rzucał się do nogi to wtedy z pięty w łeb. Tylko trzeba ostrożnie żeby się nie wywrócić i żeby trafić

A to u mnie zadziałał sam efekt posiadania gazu. Od kiedy mam go przy sobie ani jednej pojebanej sytuacji z psami czy właścicielami. Z jednej strony aż szkoda, ale w gruncie rzeczy to zależy mi na spokoju niż na zadymie. Fajnie, że nie każdy jest spierdoliną uważającą, że pies ma prawo latać koło nogi z opcją pogryzienia, a człowiek ma to biernie obserwować.

Zaloguj się aby komentować