Dzień dobry.
Dzisiaj będzie o tym jak w prosty sposób szczuć na sądy i LGBT jednocześnie.
Najpierw fakty:
- Działaczka Młodzieży Wszechpolskiej, niejaka Marika, jakiś czas temu została skazana prawomocnie na 3 lata więzienia za rozbój, z oskarżenia prokuratorskiego. Sprawa jakich wiele.
Nie przeszkodziło to Ordo Iuris i Ziobrze, (na potrzeby kampanii wyborczej), po roku odbycia kary przez osadzoną, wyciągnąć ją z więzienia. Ich zdaniem osadzona tylko „szarpała torebkę LGBT wartą 15 złotych” pokrzywdzonej. Przypomnę, że oskarżył ją prokurator podległy Ziobrze i za ten czyn została skazana prawomocnie.
Teraz Prokurator Generalny zarządza zawieszenie kary z wnioskiem o ułaskawienie do Adriana osobie, do której skazania sam pośrednio doprowadził. Zwalając przy tym winę na sąd.
Bareja by tego nie wymyślił.
- Skoro sprawa zakończyła się prawomocnym wyrokiem rok temu, a oskarżona padła ofiarą wadliwego wyroku, to Prokurator Generalny powinien raczej wnieść skargę kasacyjną albo skargę nadzwyczajną. Dlaczego tego nie zrobił? Nie wiem, ale się domyślam.
- Przeciętny obywatel, bez wiedzy specjalistycznej może odnieść wrażenie, że działaczka LGBT oskarżyła działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej, po czym sędzia skazał tę drugą jedynie z tego powodu, że ta pierwsza jest aktywistką LGBT. I o to właśnie chodzi.
Miłego.
#wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka #jebacpis #bekazpisu


