Komentarze (46)

@bartek555 chodzi o to, że się budujesz i przy okazji geodeta odkrywa jak bardzo teren sąsiadów różni się od tego co sobie myśleli

Gorzej, jak geodeta-debil nie szukał kamieni, tylko im wytyczył budynek do mapy i teraz nadzór budowlany wydał nakaz rozbiórki, bo za blisko granicy

Natomiast tak, na takie spory też jeździliśmy, zwykle samo pojawienie się i zabicie palików kończyło wszelkie dyskusje.

@Nemrod tylko że kamienie nie są wiążące a to gdzie pokazuje mapa i dokładny GPS. Znam sytuacje gdzie kamienie same "wędrowały" z pomocą sąsiada. Nikt nie wyda ci takiego nakazu rozbiórki od tak, ktoś musi zgłosić samowolę budowlaną (najczęściej sąsiad).


Dobrze że mam ogarniętego geodetę i nie spierdolił mi jeszcze niczego

@libertarianin Wiążace są oczywiście znaki geodezyjne, zwłaszcza jeśli nie ma co do nich wątpliwości - jest również butelka. Na mapach nie ma koordynatów GPS, więc bez znaków masz problem i zabawę we wznawianie.

@radziol u mnie sąsiad pół metra w mojej działce postawił płot. Jak mnie jeszcze jego żona będzie wkurwiać to mu powiem, że ma płot rozebrać.


Sąsiad spoko gość, tylko żonę ma jebnietą

@bartek555 tak. po pierwsze nie może sam tego płotu rozebrać. po drugie sąsiad w sądzie będzie wnosił o zasiedzenie. też bym kilka lat temu powiedział XD


u mnie sąsiad wjechał pół metra z bramą na działkę dziadka, co wyszło rok temu przy szukaniu "pecek" (znaczniki graniczne). w tym roku przy obcinaniu gałęzi jedna spadła na tą bramę i trochę ją wygięła. dziadek poszedł do sąsiada powiedzieć że naprawimy, a sąsiad na to że dobrze, mamy dwa tygodnie albo pójdzie na policję. co byś zrobił? brama jest jakieś pół metra na naszym.

@bartek555 oj, tak to nie mów akurat dziadek wygrał w sądzie dwie sprawy "o miedzę", z czego jedna się ciągła 22 lata i zawierała między innymi próbę zabójstwa (sąsiadka wynajęła syna kuzynki żeby dźgnął go nożem. po czym typ uciekł do usa i tam umarł. dziadek przeżył i sprawę dokończył). zapraszamy w beskidy


(w kwestii bramy to trochę bardziej skomplikowane. dochodzą akcje rodzinne, umowy na gębę, powoływanie się na współwłaściciela który już nie żyje i 30 lat burdelu w gminach. przede wszystkim sąsiad jak robił tą bramę to powiedział że postawi to boczne przęsło w granicy, a na znaczniku zrobił podjazd. dopiero w tamtym roku poprosiłem żeby odkopał znacznik, bo ja go nie mogę znaleźć w linii ogrodzenia, więc ściągał podjazd. łącznie to będzie może z 5m2 więc nikt nie będzie się sądzić. ale... )

@voy.Wu nie odnosilem sie do twojej konkretnej sytuacji (bo jej jeszcze nue znalem) tylko do ogolu. Zle sie wyrazilem, no offence. Niezle popierdolona akcja 😄

@bartek555 none taken.


a tutaj dzisiaj w nowym domu po ojcu, efekt równania terenu przez innego sąsiada. jako że od 3 lat typ po prostu kłamie i nie robi nic, czeka mnie pewnie wieloletnia batalia sądowa o przywrócenie stosunków wodnych. na którą ani nie mam pieniędzy, ani ochoty, ani czasu. gmina dopóki nie ma sprawy w sądzie, to rok w rok też leci w chuja byle zbyć, bo mają takich spraw setki.

https://www.hejto.pl/wpis/nawodnienie-100-dzisiaj-expressionless-https-streamable-com-kjkao6-gownowpis

@voy.Wu jezu jaki ja mam krotki lont do takich akcji. Wjechalbym mu na dzialke koparka i wypierdolil tski wielki row melioracyjny przez srodek, ze zjezdzaliby sie z calej polski ogladac jego fose. I co on zrobi? No nic, poda cie do sadu i gowno ugra, a nauczka bedzie na zawsze. Ale ja to jestem pojebany, a ty jak widac nie 😄

@voy.Wu zgadzam sie z narratorem. Znajdz kogos w poblizu, kto ma, robi roboty ziemne, 200zl/h to max co zaplacisz i robota bedzie zrobiona 😄no moze jesscze cos ekstra za partyzantkie, bo musi sie zgodzic

@bartek555 Gdzie? Kiedy?

@Byk Mnie wyznaczenie 4 rogów działki kosztowało 3600, a i tak wziąłem jednego z najtańszych geodetów.

Niektórzy chcieli powyżej 5.

@myoniwy ło Panie, to już poczekam, aż komuś się zachce, a to raczej nie prędko nastąpi, albo nigdy i zasiedze jak coś

@myoniwy rotfl, u mnie za wyznaczenie wszystkich rogow domu, przylacza wody i pradu, inwentaryzacja map, wspolrzedne itp 2200zl kilka mcy temu xD

Ja wszedłem w pas drogowy ogrodzeniem, to grzecznie rozebrałem.

Mówili, że chata też w pasie stoi, ale mi darują, bo i słup energetyczny musieliby przesuwać. Kto to wyznaczał nie wiem, bo chałupa stoi od 1942r.

O ile mają w archiwach mapy poswiadczajace taki stan działek, w co bardzo kurwa wątpię xd to może rzeczywiście mogliby ci darować. A jeśli najstarsze mapy mają po 42 roku to cie mogą cmoknac w pompkę a nie kurwa pas drogowy xd

Ja czekam aż przyjdzie bo jestem ciekaw jednej strony, coś czuje ze sąsiad z fundamentem od blaszaka już jest na moim, zobaczymy.

@radziol A skąd to założenie że sąsiedzi są debile? Mało to błędów było robionych przy wcześniejszych tyczeniach, inwentaryzacjach istniejących granic czy aktualizacjach map zasadniczych?

Znam akcje że 30 lat temu geodeta dobrze wymierzał, jeszcze żartowali sobie że z siekierą sąsiad pilnował (bo akurat rąbał drewno ), niby miało być dobrze a wyszło że się pierdolnął o pół metra albo i metr w szerokości działki.


Czasami wypadki się zdarzają, szczególnie jak ktoś od dawna nie sprawdzał i nie odświeżał granic.

ci co obserwowali z siekierami widzieli że geodeta się pierdolnął, więc życzliwie pomogli i poprawili w nocy znacznik we właściwe miejsce (tzw. "wędrująca pecka")

@radziol na wsi miałem taką sytuację, że jak jedni stawiali płot na swojej działce wyznaczonej przez geodetę to ich sąsiedzi z siekierami i traktorem stali w miejscu "gdzie zawsze było nasze". Nawet jak policję wzywali to się nie dało robić xD

Zaloguj się aby komentować