Dyskusja użytkownika 100mph
Dopóki WF w szkole będzie polegał na tym, że nauczyciel będzie rzucał dzieciom piłkę i kazał grać, a dzieci i ich rodzice będą prześcigać się w zwolnieniach lekarskich i argumentacjach by nie brać udziału w zajęciach, dopóty będzie bryndza na igrzyskach.
Nauczycielom się nie chce, dzieciom się nie chce, rodzicom się nie chce, a kasa płynie do leśnych dziadków.
Na IO jadą stare dziady, które nic nie osiągnęły w poprzednich IO, a kwalifikację zdobyły ze względu na pozycję rankingową, a nie wynik. Po co? Jadą kobiety po porodzie, które nie były w treningu przez rok i wiadomo, że nie będą w topce. Po co? Dla spełnienia własnych marzeń? Za kasę podatnika baluj?
#sport
