Donald Trump znosi regulacje klimatyczne. Koniec z "przyciskiem Obamy"

Donald Trump ogłosił w czwartek decyzję, którą określił mianem "największego aktu deregulacji w historii" kraju. Zniesienie formalnego uznania emisji gazów cieplarnianych za zagrożenie dla zdrowia publicznego ma, zdaniem prezydenta USA, przynieść Amerykanom oszczędności rzędu 1,3 bln dol.

#wiadomosciswiat #usa #trump #normyemisjispalin #co2

Komentarze (16)

Liczy się tu i teraz, a kolejne pokolenia mogą zdychać bo mnie już tu nie będzie. Elo! - pomyślał Trump.

A Europa dalej w zaparte pejczuje się po plecach, oprócz elit bo wiadomo, że bogacze i rządzący są zwolnieni z tak przyziemnych rzeczy jak ekologia. I tak oto popadamy w coraz większe ubóstwo stając się powoli skansenem świata.


Serio jaki jest sens się katować by odroczyć nieuniknione katastrofy o 2-5 lat skoro reszta ma to gdzieś. Matma jest tutaj nieubłagana i wyrzeczenia Europejczyków redukują emisję CO2 o astronomiczne 6%. Co to jest 6% w stosunku do 94% z innych rejonów świata?


Już lepiej walić tę ekologię i po prostu cieszyć się i korzystać z życia póki wszyscy nie poumieramy bo tak się stanie skoro większość poza starym kontynentem ma na ekologię wywalone.

@BoTak Globalne zmiany klimatyczne to tylko jeden problem. Drugim, obecnie coraz ważniejszym, problem z paliwami kopalnianymi jest to, że UE je importuje. Produkujemy niewielki procent (a w zasadzie Norwegowie) ropy i gazu, resztę musimy importować z krajów wykorzystujących surowce jak element polityki.


Opierając energetykę na gazi, ropie i węglu zwyczajne przegramy konkurencję gospodarczą z krajami mającymi własne złoża.

@BoTak Tak. Używając większej ilości słów można przywołać sukcesy programów francuskich i ich uniezależniania od importu paliw.

Zaloguj się aby komentować