Komentarze (16)

@pszemek


Zwycięzca musi uzyskać zwykłą większość głosów, nie ma drugiej tury. Kandydaci na prezydenta i wiceprezydenta startują w parach.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Na Ośrodku studiów wschodnich mówili że raczej nie, jeden nie był do końca zdeklarowany ale za to obrażał kobiety

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta tam sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. 2 głowne partie rządzące w ostatnich kilkudziesięciu latach (od zniesienia dyktatury) nie chciały odcinać się od Chin, z czego:


  • jedna głosiła tezę "Chiny to my, na kontynencie są wywrotowcy; JEDNE CHINY ftw!"

  • druga głosiła teżę "zbliżmy się do Chin kontynentalnych gospodarczo i kulturalnie to będziemy bezpieczni; JEDNE CHINY ftw!"


Obie te opcje o niedawna dawały jako takie bezpieczeństwo. Wygrana kogoś, kto chce ogłosić niepodległość bardzo wzmacnia ryzyko skłonienia Chin do decyzji o ataku.

Oczywiście, jest tu wiele czynników. Chiny mają obawy, że za 10-15 lat ich społeczeństwo może być zbyt podstarzałe i zbyt wygodnickie by dało się taką inwazję przeprowadzić.

Niepodległość Tajwanu raczej nie byłaby szeroko uznana ze względu na szantaż Chin - "albo my albo oni" - więc mało który kraj zdecyduje się na zerwanie stosunków z Chinami. (Czyli mogą liczyć na uznanie na świecie z grubsza na skalę uznania Dombabwe i Ługandy).

Pozostaje też pytanie o postawę USA. Biden jest stetryczały, ale ludzie kierujący armią z tylnego fotela wojny się nie boją (wsparcie Ukrainy). W przypadku wygranej Trumpa znowu będzie przerost ego nad kompetencjami i puszenie się przed kamerami a w realu wycofywanie się z pozycji z podkulonym ogonem (jak z Syrii i z Afganistanu) - można by być pewnym, że w razie inwazji doszłoby do spotkania Trumpa z Xi, po czym Trump obwieściłby "sukces", tzn "USA wycofa flotę z morza płdchińskiego, a w zamian Chiny zatrzymają Tajwan".

Zaloguj się aby komentować