Dobra jestem po pierwszej sesji z psychologiem biznesu na temat mojego wypalenia zawodowego i obrzydzenia do pracy. No jestem ogólnie pozytywnie zaskoczony, bo gość widać, że się na tym zna. Powiedział trochę o sobie, że jest psychologiem klinicznym, że pracuje w jakimś tam nurcie itd i że pracował już wielokrotnie z ludźmi doświadczającymi tego problemu. I że da się to pokonać. Opowiedziałem mu wszystko o sobie jak się czuje itp czego doświadczam. Zadawał mi ciekawe pytania nawiązując do tego co mówię, znalazł wiele analogii, na które sam bym nie wpadł i czuć od niego rozsądek, a nie pierdolenie w stylu wyjdź ze swojej strefy komfortu - jesteś zwycięzcą. Na kasę też nie czuje się ru⁎⁎⁎ny, bo za to płaci moja firma xD Jestem pozytywnie nastawiony i liczę, że wyjdę z tego gówna i bezsensu, w jakim się czuję przez robotę. Nie wiem tylko jak i czy to w ogóle jest możliwe, ale powiedział, że dojdziemy do tego.
#gownowpis
