Cześć! Szukam nadmorskiej miejscowości na tygodniowy urlop z rowerem.
Tak wiem, wymagania z kosmosu, ale zapewne znacie jakieś przyjemne spokojne miejsca (° ͜ʖ °)
Czego oczekuję / nie dopuszczam,
-
to nie jest typowy wyjazd rowerowy gdzie celem jest jazda rowerem sama dla siebie,
-
żadnych asfaltowych dróg,
-
długie trasy po 100 km i więcej odpadają!
-
chodzi aby się odprężyć z dala od cywilizacji, trasy od 20 do max 70 km są ok,
-
czasem poplażować, duże puste plaże miło widziane,
-
nie będzie czasówek, te powyższe 70 km i tak rozbite na cały dzień, d⁎⁎a musi odpocząć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
-
oczekuję relaksujących spokojnych miejsc,,
-
najlepiej DDR, leśne drogi, leśne ścieżki, te ciasne leśne, dzikie ledwo przypominające ścieżkę są również ok,
-
zdecydowanie aby co jakiś czas ścieżka dobijała przyjemne miejsce typu plaża, wydmy, klify itp,
-
preferuję miejsca raczej odludne niż upakowane januszerią,
-
jeden punkt bazowy, z pętlami, rozjazdami w różne strony świata, jazda z sakwami po miejscówkach odpada,
#rower #podroze #podrozujzhejto