@solly-1 Polska po 1945 roku to specyficzny monoetniczny twór. Nie rozumiemy, że obywatel Ukrainy =/= Ukrainiec.
W byłym ZSRR była taka mieszanka etniczna plus odchodzenie od tożsamości narodowej, że pewnikiem jest sytuacja gdzie spora część migrantów z Ukrainy w Europie nie ma ustalonego poczucia etnicznego. Stąd tyłu młodych, którzy nie chcą iść walczyć. Oni nie czują się Ukraińcami, po prostu się tam urodzili.
Przykład: Dziadek był z Leningradu, babcia z Charkowa, ojciec dostał po technikum pracę w Odessie, a matka z Wolynia poznała go na dancingu na wakacjach z zakładu pracy.
Stąd też spora ilość obywateli Ukrainy wykorzystywana przez rosyjskie służby, ludzi bez ugruntowanej tozsamosci można łatwiej formować. Wykorzystać i porzucić. Albo podrzucić, zeby nabijać poczucie niechęci do ogółu.